Nick Drake – “Pink Moon”

Nick Drake – “Pink Moon”

Akustyczna muzyka z lat 70.

Nick Drake tworzył bardzo krótko – w ciągu zaledwie 26 lat życia zdążył wydać trzy albumy. Jego muzyka, tak jak jego życie, przepełnione jest melancholią, surowością i emocjonalnością. Anglik cierpiał na chroniczną depresję, wątpił w swój talent i był bardzo nieśmiały. Jego koncerty, jeśli w końcu doszły do skutku, trwały bardzo krótko.

Utwór “Pink Moon” pochodzi z ostatniego krążka artysty wydanego w 1972 roku. Jedenaście piosenek znajdujących się na nim zostało nagranych w dwóch dwugodzinnych sesjach odbywających się w nocy. Tyle czasu wystarczyło, aby pozostawić po sobie ponadczasowe kompozycje ujmujące swoją szczerością i naturalnością. Większość jednak nie doceniła jego talentu za życia.

Po śmierci jego twórczość została na nowo odkryta i stała się inspiracją dla wielu wykonawców, m.in. Devendry Banharta czy Roberta Smitha z The Cure.

Geniusz Drake’a przejawia się w prostocie przekazu emocji – słuchając jego muzyki mam wrażenie obcowania z nim samym i postrzegania świata z jego perspektywy. Odkrywanie kolejnych kompozycji Brytyjczyka jest prawdziwą przyjemnością. Jak Nick Drake brzmiałby dzisiaj? Polecam “Pink Moon” w wersji Becka, który odkrywa na nowo ponadczasowość i oryginalność muzyki tragicznie zmarłego songwritera (do posłuchania tutaj).

Przemek Karolczyk