Apparat – “Goodbye”

Apparat – “Goodbye”

Nowa, niezwykle emocjonalna twarz Saschy Ringa.

Apparat na swojej nowej płycie “The Devil’s Walk” odchodzi od znanej ze swoich poprzednich albumów elektroniki i wypływa na szerokie wody. To już nie są tylko bity okraszone subtelnym głosem Saschy Ringa, przy których można było świetnie się pobawić. W związku z czym wybrałem najbardziej posępną, przygnębiającą i zarazem najpiękniejszą piosenkę z nowego longplay’a. “Goodbye” to prawdziwy romans elektroniki z minimalem, okraszony idealnie dobranym głosem Anji Plaschg. Utwór nabiera mocy z czasem, na samym początku mamy tylko tykanie zegara i wystukiwany rytm, który możemy kojarzyć z biciem serca. Delikatny głos, splata się z dobitnymi akordami fortepianu. Cała nowa płyta to seria odniesień, a “Goodbye” po pierwszym przesłuchaniu skojarzyło mi się z tymi wielce emocjonalnymi kawałkami Sufjana Stevensa i niech już tak zostanie!

Tomek Milewski
photo by purephotography