Portsmouth Sinfonia – “Also Sprach Zarathustra”

Portsmouth Sinfonia – “Also Sprach Zarathustra”

Umyślne fałszowanie.

Może nie umyślne ale wkalkulowane. W latach 70. XX wieku podjęto się ciekawego eksperymentu muzycznego. Stworzono orkiestrę, w której na poszczególnych instrumentach grały osoby, albo bez wcześniejszego doświadczenia muzycznego, albo mające doświadczenie na kompletnie innych urządzeniach. Członkowie Portsmouth Sinfonia byli zachęcani do jak najlepszego grania, oczywiście z racji braku wieloletniego doświadczenia, pomyłki brzmiały momentami komicznie. Wyjątkowe podejście zainteresowało pewnego znanego jegomościa, który postanowił wyprodukować albumy orkiestry. Personą tą był Brian Eno.

Początkowo koncentrowali się na dziełach muzyki klasycznej, sięgali m.in. do Beethovena, Bacha i Czajkowskiego. Nagrali również krążek koncertowy, gdzie wyraźnie słychać spontaniczny chichot publiczności. Słychać jednak, iż artyści unikali błędów z całych sił, drastyczne babole zdarzały się nie tak często, jak można by oczekiwać. Zamieszczony tutaj klasyk Richarda Straussa, wielokrotnie wykorzystywany w mniej lub bardziej profesjonalnych filmach jako epicki motyw, brzmi chyba najzabawniej z całego repertuaru Portsmouth Sinfonia. Warto odnotować jeszcze jedną płytę w ich dorobku, na której zaprezentowano covery znanych rockowych utworów. Pojawiają się interpretacje takich hitów jak “You Really Got Me”, “Don’t Cry for Me Argentina” czy “(I Can´t Get No) Satisfaction”.

Łukasz Stasiełowicz