After the Ice – “Thick Snow Magic” EP

After the Ice – “Thick Snow Magic” EP
Wyd. własne/2013

Ciemno-gorzki posmak i apetyt na więcej.

Na 1 października 2013 roku londyńska grupa After the Ice przygotowała swoją debiutancką EP-kę. Nieważne, że trzecią.

Zespół, którego rdzeń stanowi gitarzysta, wokalista i kompozytor Paul Lisak, wspomagany przez basistę Hamzah Bashir Khana i pochodzącego z Polski perkusistę Tomka Stawarza, nie należy do tych kurczowo trzymających się reguł. Dlatego debiutancka EP-ka dostępna będzie zarówno na płycie CD, jak i tłoczona na winylu. Ukłon w stronę tradycji ma nie tylko forma albumu, ale i jego zawartość, otwarcie inspirowana twórczością takich legend jak The Who, Jimi Hendrix czy Buddy Guy.

Odpowiedzialny za nowe brzmienie zespołu jest Nick Tauber ze studia State of the Arc, producent, który wcześniej miał do czynienia z sukcesami takich artystów jak Thin Lizzy, Toyah i Marillion. Zmiana brzmieniu wyszła kapeli na dobre i po raz pierwszy nagranie oddaje przebojowe koncertowe wcielenie After the Ice, które podczas tras w Polsce mogliśmy poznawać już trzykrotnie. “Thick Snow Magic” to kompaktowe miniuniwersum rocka, z którego wyłaniają się dwa oblicza grupy. Chwytliwy, populistyczny charakter dwóch pierwszych kawałków zderza się z głębszym konceptem monumentalnych utworów z drugiej części EP-ki.

Budzimy się razem z “Wake Up”, w którym rozszarpany gitarowy riff przyćmiewa zmysły – i resztę utworu, niestety. Nie można jednak narzekać na braki, kiedy gitarowe solo stanowi sto procent czystej rockowej satysfakcji. Jak w zadziorny sposób uprawiać melancholię pokazuje utwór “Tea and Cake”. Złowroga, ponura, po trosze sentymentalna zwrotka doskonale nie przygotowuje na wybuch energii w refrenie. Nastrój miesza się tu konsekwentnie, zresztą sprawdzony chwyt zmiennego tempa utworu daje przyjemny kontrolowany szok. Dobrnęliśmy do końca pierwszej połowy albumu, która zadowala, przechodzimy do drugiej, która zachwyca. “Mesmerised” to zmiana kursu w kierunku orientalnej ballady. Hipnotyzują meandrując riffy, melodyjne przeplatanki, świadomy eklektyzm kawałka i świeże podejście do sprawdzonej muzycznej formuły, echa i co kto sobie wymarzy. To być może także właśnie ten kawałek wśród wszystkich zamieszczonych na krążku, przy którym najwięcej zasłużył się nasz rodak: mocnego, odważnego tętna utworu nie da się przegapić. Tytułowa ścieżka “Thick Snow Magic” zamyka album finałem, które nieokrzepłe jeszcze po majestatyczności “Mesmerised” ucho dostaje się pod działanie monumentalnej fuzji rytmu i piętrzących się gitarowych motywów.

EP-ka zostawia ciemno-gorzki posmak i apetyt na więcej. Jest zresztą konsekwentnie pomyślana od początku do końca: od fantasmagorycznej okładki dającej próbkę malarskiej twórczości Paula Lisaka przez przyzwoitą, a przynajmniej daleką od grafomanii warstwę liryczną po wytrawne brzmienie materiału.  Dowód na to, że After the Ice po mozolnych poszukiwaniach znalazło własną ścieżkę i jest na dobrej drodze do poważnego albumu.

Agnieszka Włodyka