▶ Andrea Schroeder – “Until the End”

Andrea Schroeder – “Until the End”

Miłość jak umieranie.

Kiedy Andrea wyznaje miłość do samego końca, można odnieść wrażenie, że nastąpi to lada chwila, bo przecież tak smutny głos nie może zwiastować niczego przyjemnego. Łaszenie się i uśmiechy w teledysku niemieckiej wokalistki zupełnie mnie nie przekonały – do ostatniej sekundy wyczekiwałem jakiejś katastrofy. Wszystko wskazuje jednak na to, że “Until the End” rzeczywiście jest banalną piosenką o kochaniu. Na albumie “Where The Wild Oceans End” można odnaleźć mnóstwo podobnych kompozycji, a gdyby odśpiewał je ktokolwiek inny, byłyby okropnie nudne oraz wtórne. Andrea posiada jeden z tych głosów, które mogą zaledwie szeptać, a mimo wszystko intrygują tajemniczością. Momentami przypomina Diamandę Galás, kiedy indziej Amandę Lear i chociaż jej twórczość nie należy do bardzo ambitnych, znakomicie sprawdza się jako środek wyciszający.

Jarosław Kowal