Relacjeprzemek

Behind the Trees Festival

Relacjeprzemek

Behind the Trees Festiwal
Mysłowice/13.09.2014

Mysłowice wracają do łask.

Po szumnym wyprowadzeniu się Off Festivalu z Mysłowic do pobliskich Katowic, o mieście zapomniano. I znowu było tylko “tym miastem gdzie powstał zespół Myslovitz”, a na dokładkę “do 2010 miasto gospodarz Off Festivalu”. Widać ktoś jednak postanowił przypomnieć Polsce o Mysłowicach i w tym samym miejscu stworzyć kolejny festiwal.

Festiwal jak na pierwszą edycję – świetny! Dobry, mocny line-up, dobre przygotowanie techniczne, bezawaryjne nagłośnienie, trzymający się czasu i świetnie obsłużony technicznie. Co prawda znalazły się i minusy, ale wychodzę z założenia, że nowe, dobre inicjatywy trzeba tylko chwalić.

I tak chwalić mogę za line-up i technikę właśnie. Artyści tylko polscy, ale dobrani z każdego stylu muzycznego po trochu. Był i hip-hop, był tradycyjny gitarowy rock, był indie popowy wybór publiczności, elektroniczny młody duet, o którym wszyscy już chyba słyszeli i król Midas polskiej sceny rockowej i alternatywnej. Ten akurat miał do Mysłowic najbliżej, ale to na niego przyszły największe tłumy. Nic dziwnego. Artur Rojek prezentuje od pierwszego koncertu z nowej trasy poziom niezmiennie najwyższy. Muszę tu komuś pogratulować trzymania ręki na pulsie polskich trendów muzyki alternatywnej: Terrific Sunday – wschodząca gwiazda, rozpromowany już Organek, duet który już promocji nie potrzebuje – The Dumplings, legenda Kaliber 44, znany-wszystkim-Artur-Rojek i zwycięscy plebiscytu publiczności- Young Stadium Club.

Behind the Trees super dużym wydarzeniem nie jest, ale uważam, że warto wspierać i nagłaśniać takie inicjatywy, żeby mogły one rozwinąć się w coś większego. Tym bardziej, że jest to festiwal świetnie zrobiony, z ambicjami i pomysłem na siebie. Czekam na to, co zaprezentują w przyszłym roku.

Tymczasem zapraszam do obejrzenia fotorelacji z wydarzenia.

Tekst + foto: Maria Grudowska