Beltaine – “miusjik”

Beltaine – “miusjik”
AlternatiV STUDIO/2015

“Czym chata bogata”.

Stephen King powiedział kiedyś, że Muzyka ma w sobie magię, która koi dzikie bestie. Czy każda to nie wiem, ale ta pochodząca z najnowszego albumu grupy Beltaine na pewno!

“Miusjik” to pełen inspiracji, wielowątkowy ukłon w stronę tradycyjnej muzyki celtyckiej (jakżeby inaczej). Jest dużo smyczków, bo pierwsze skrzypce grają… właśnie skrzypce! W towarzystwie gitary i bardziej rockowych akcentów perkusji. Dzięki temu tradycyjne irlandzkie brzmienie nabrało świeżości i lekkości. Jednak to nie tylko zasługa Adama Romańskiego, wpływ ma również lira korbowa – nowy instrument, który pojawił się na płycie (gra na nim Tomasz Drozdek znany z projektu T.Etno). Wszystko układa się w inną niż dotychczas, w pewnym sensie surową całość, przez co brzmienie różni się od tego prezentowanego na poprzednich wydawnictwach (chociażby poprzednim krążku “Triu“).

Pojawiły się także elementy muzyki klubowej i wstawki dubstepu (niezwykle żywiołowy “Chicken in the Bucket”). Nie zmienił się z kolei fakt, że zespół nadal cechuje się zamiłowaniem do łączenia irlandzkich nut z kulturami obcych regionów (nie tylko europejskich) i słowiańskim folklorem. I wciąż poszukuje zależności między muzyką, przede wszystkim taneczną Celtów i Słowian. Zestawia współczesność z utartą konwencją.

Ten album to cała masa dobroci. Zaskakujące opowieści muzyczne rozgrywające się na celtyckim tle, z bogatym instrumentarium, garścią pomysłów, powiewem orientu i szczyptą elektroniki. Są utwory skoczne (takie jak jak “Pol(s)ka”) i takie, które poruszają wyobraźnię (niesamowicie klimatyczna, melodyjna piosenka “Cruel Sister” z powodzeniem mogłaby być ścieżką dźwiękową do jakiejś baśni o księżniczkach i rycerzu na białym rumaku. Jest po prostu przepiękna!). Fani Beltaine i wszyscy, którzy tak jak ja wychodzą z założenia, że nie powinno się zawężać do jednego gatunku powinni w ramach odskoczni od codzienności sięgnąć po tę płytę, albo wybrać się na koncert – niepowtarzalne wrażenia gwarantowane!

Aneta Wieczorek