Bon Iver – “Perth”

Bon Iver – “Perth”

Wielki początek nowej płyty Bon Ivera.

“Perth”, o którym mogę powiedzieć, najlepsze preludium, jakie mógłbym sobie w tej chwili wyobrazić. Delikatne wejście gitary, następnie w tle dołączają chórki, wokal oraz perkusja (na dwie stopy! – brawo Justin) w stylu marszowym. W połowie mamy mocniejsze uderzenie, instrumenty dęte, smyki, jedną gitarę przesterowaną w tle, drugą czystą. Niby kompozycja się rozjeżdża od natłoku dźwięków, ale tylko pozornie, bo wszystko trzymane jest w ryzach… ach!

Tomek Milewski