Bruno Schulz – “Europa Wschodnia”

bruno-schulz.jpg Bruno Schulz – “Europa Wschodnia”
S.P. Records/2009

Bezczelni, odważni, bezkompromisowi. Te słowa nasuwają się w trakcie słuchania drugiej płyty grupy Bruno Schulz “Europa Wschodnia”. Słowa te odnoszą się równocześnie do muzyki, jak i tekstów. 14 utworów pełne pesymizmu i rozczarowania współczesnym światem.

Od czasu debiutu w zespole zaszło sporo zmian. Zmieniono gitarzystę oraz perkusistę. Grupa zmieniła również miasto – z “dusznych” Kielc przenieśli się do “brudnej” Łodzi. I to wszystko sprawiło, iż zmiany nastąpiły także w samej muzyce – gitara stała się bardziej “mroczna”, co jednakże doskonale koresponduje z tekstami utworów. Lecz chyba najważniejszą zmianą, a jednocześnie, awansem, była zmiana wytwórni płytowej z małej, niezależnej Luna Music na SP Records (znanej z  Kultu, Pidżamy Porno, Strachów na Lachy czy Happysad), co może świadczyć o dostrzeżonym potencjale i dużych nadziejach na przyszłość.

Na hasło przewodnie tejże płyty doskonale nadaje się tytuł ich debiutu: “Ekspresje, depresje, euforie”. “Ekspresje” odnoszą się do muzyki, “depresje” do warstwy tekstowej, a “euforie” do samej radości płynącej z grania. I właśnie taka jest cała płyta. Z każdego utworu bije energia i radość z jednej strony, a z drugiej – pesymizm (zawarty w tekstach).

“Bo wszystko już było” stwierdzają na samym wstępie. I jakby na potwierdzenie tego serwują nam dźwięki odważne, wręcz szalone. Utwory “Dziury w ziemi” oraz “Co jest dalej” charakteryzują się bogatymi, głębokimi aranżacjami. “Proteiny” ze względu na pulsujący elektroniczny rytm mogą przywoływać skojarzenia z Cool Kids of Death. “Radioactive Love” to jeden z trzech numerów w języku angielskim. I trzeba przyznać, że najradośniejszy, jeżeli takie pojęcie w ogóle występuje w słowniku kapeli. We “Wszystko widać inaczej” wyróżnia się mocna partia gitary basowej, stanowiąca kręgosłup utworu. “Nic nie może nas zatrzymać” – najbardziej rozbudowany, a zarazem najdłuższy utwór na płycie. Pozostałe utwory, aż do finałowego “Rejecting Every Shape” (w którym wykorzystano fragmenty twórczości samego Brunona Schulza) to porządna dawka “negatywnej energii”, przepełnione ponurością i defetyzmem. Przygnębiająca to płyta.

“Europa Wschodnia” to płyta trudna, wymagająca dużego skupienia i zdecydowanie więcej niż tylko jednego przesłuchania, aby do nas trafiła. Lecz gra jest warta świeczki – jeżeli przyswoimy sobie jej treść i głębiej zastanowimy się nad jej przesłaniem – inaczej spojrzymy na otaczający nas gnijący świat.

Przemysław Michalczyk