Cool Kids of Death – “Plan ewakuacji”

Cool Kids of Death – “Plan ewakuacji”
Sony/2011

Czy kulki mają plan B?

Kulki postanowiły uciec. Być może bezpowrotnie – głosi informacja prasowa o nowym albumie pierwszych krzykaczy III RP. Zastanawiam się teraz ile jest w tym PR-owej ściemy, a ile przemyślanej taktyki zespołu. Być może panowie planują koniec kariery, tylko jeszcze o tym nie wiemy? Jednak historia muzyki rozrywkowej wskazuje, że można zejść ze sceny z większą gracją. Można też zejść po angielsku.

Już “Afterparty” było ganione za delikacenie się zespołu. Tym razem Kulki nagrały album bez przekleństw, bez wyzywania osób, grup i warstw społecznych, bez energii, która towarzyszy każdej ich piosence i bez tej, która wydziela się w czasie słuchania ich piosenek. Nie ma tu hymnu młodego pokolenia, jak “Hej chłopcze” czy “Armia zbawienia”, chyba, że za głos ich pokolenia można teraz uznać “Chrystusa”. Jeszcze “Biała flaga” próbuje stylem i tematyką przypominać stare Kulki, przedstawiając w krzywym zwierciadle nasze społeczeństwo, jeszcze “Dalej pójdę sam” można nazwać hymnem ku przestrodze całej ludzkości…

Podczas kiedy w muzyce może i niewiele się zmieniło, poza ogólnym wygładzeniem (zakładam, że na koncercie będzie to brzmiało bliżej młodych/starych kulek), to Krzysztof Ostrowski już nie wojuje głosem. Podobno zespół wysłał go na lekcje śpiewu, żeby w końcu zaczął śpiewać zamiast krzyczeć. Tak więc pan Ostrowski nie wykrzykuje od teraz pojedynczych wersów czy słów, więcej za to długich dźwięków (“Karaibski”) i mnóstwo chórków (“Karaibski”, “Dalej pójdę sam”) oraz wokaliz. Jeszcze krzykiem można nazwać “Matkę noc” (zaledwie zwrotkę), ale za nic nie chce mi to przypominać “Mamo mój komputer jest zepsuty” czy “Afterparty”.

Co do spraw cywilizacyjnych, to zespołowi nie można jednak odmówić umiejętności obserwacji i przelewania jej na teksty. “Na kredyt” wspaniale opisuje nasze społeczeństwo i zasady, jakie nim rządzą, “Chrystus” mówi, że nasze społeczeństwo może już uratować tylko moralny reset, a “Nie mam nic” to ostatnio często słyszana w mediach debata nad nieumiejętnością stworzenia stałych związków emocjonalnych. Zmiana priorytetów? Zamiast młode społeczeństwo bez perspektyw, teraz panowie sprawdzają szalejący kurs franka, raty kredytu, rankingi przedwyborcze i zastanawiają się co w ich życiu emocjonalnie poszło nie tak? Należy pamiętać, że członkowie Cool Kids of Death mają już za sobą wiek szalonej młodości i buntu młodzieży. I tak w wiek średni wkroczyli o niebo lepiej niż Chylińska ze swoim ostatnim albumem.

Album, świadomie lub nie, nagrywa się zawsze pod określone gusta. Choć Kulki być może stracą status głosu młodego pokolenia, tak aktualnego przy ostatnich głosach młodzieży o bezrobociu i śmieciowych umowach, być może porzucą ich łaknący agresji, krzyku i gitar fani, którzy na koncertach roznosili kluby, to z pewnością znajdzie się nowa grupa, którą zespół tym albumem przekona. To koniec lub początek zespołu. Wszystko zależy teraz od nas.

Maria Grudowska

Uwolnij Muzykę! jest patronem medialnym płyty.