DAT Politics – “Mad Kit”

dat-politics-mad-kit.jpg Dat Politics – “Mad Kit”
Chicks On Speed Records/2009

Niesamowicie zabawna, ale i inteligentna płyta, która pokazuje, że w muzyce elektronicznej można wymyślić jeszcze naprawdę wiele.

Dat Politics pochodzą z francuskiego Lille i atakują uszy słuchaczy od końca lat dziewięćdziesiątych. W swojej muzyce łączą połamane elektroniczne rytmy z hip-hopem, disco, r&b, punkiem i Bóg wie czym jeszcze. Do tego dochodzi freakowaty image i koncertowa energia, o której z pewnością przekonali się ci, którym udało się pojawić na polskich koncertach grupy (a grali między innymi na ubiegłorocznym OFF Festivalu).

“Mad Kit”, najnowsze dzieło Francuzów, brzmi najbardziej przystępnie ze wszystkich albumów Dat Politics, ale wciąż jest to ta sama zwariowana grupa, co wcześniej. Znów więc możemy posłuchać kompletnie połamanych,”zdekonstruowanych” rytmów, wstawek brzmiących niczym muzyka z gier na Amigę i absurdalnych, przetwarzanych elektronicznie wokali. Tym razem jednak, w przeciwieństwie do poprzednich płyt (zwłaszcza tych z samego początku działalności), daje się tu uchwycić więcej melodii, a część utworów (np. “Freak Me Out”, “Bad Dream Machine”, “Magnetic Attraction”) to wręcz taneczne przeboje – tyle, że przeboje w tym charakterystycznym, kiczowato-prześmiewczym stylu, który charakteryzuje każdy album Dat Politics.

Przesłuchując “Mad Kit” nie sposób oprzeć się wrażeniu, że muzycy spędzili sporo czasu nad tym, by album ten brzmiał odpowiednio. Rezultaty są bardziej niż zadowalające – płyta jest niesamowicie dopracowana i wśród mnogości dźwięków, jaką raczy nas francuskie trio, trudno doszukać się jakichś niepotrzebnych elementów. Dat Politics udowadniają, że muzyka elektroniczna to wciąż niezgłębiony ocean dobrych pomysłów i wielkich możliwości.

Michał Karpowicz