Digit All Love – “Augusta”

Digit All Love – “Augusta”
Mystic Production/2014

Niezachwiana ciągłość.

Po czterech latach milczenia powrócił zespół Digit All Love. Od ostatniego albumu “V” (recenzja) zmieniło się sporo. Natalię Grosiak (Mikromusic) zastąpiła Joanna Piwowar – Antosiewicz, wokalistka Ms. No One i Trzy Dni Później, laureatka Nagrody Artystycznej im. Grzegorza Ciechowskiego z 2005 roku. Historia zna wiele przypadków, gdy zespół nie odnalazł tożsamości w nowym składzie. By daleko nie szukać, wystarczy sięgnąć do dyskografii zespołu Placebo, który po odejściu perkusisty (sic!) Steve’a Hewitta ma problem z nagraniem solidnego albumu. U Digit All Love jest jednak inaczej, bowiem mimo oczywistych różnic, świadomość artystyczna pozostała niezmienna. Z całą pewnością fani wrocławskiej grupy nie będą parafrazować słynnego hasła: “Nie ma Myslovitz bez Rojka”.

Rozpoczynając współpracę z nową wokalistką, muzycy nie poszli na skróty. Nie ograniczyli się jedynie do zapełnienia luki po charakterystycznym, ciepłym wokalu Natalii Grosiak. Owszem, podobieństwo jest wyczuwalne, i dobrze, jednak największe wrażenie robi fakt, że Joanna Piwowar-Antosiewicz dołączając do nowego projektu, odpowiada także za warstwę tekstową. Zaufanie godne podziwu.

Płytę otwiera i zarazem odkrywa klimat “Neon Book”, mroczna kompozycja zwiastująca płytę już w zeszłym roku. Nie zmieniła się eklektyczna stylistyka, dobrze znana z poprzednich albumów. Elektroniczne kompozycje idealnie korespondują z klasyczną sekcją smyczkową. Utwór “Will You Dare” najlepiej potwierdza powyższą tezę. Cieszy trafnie dobrany singiel, “Lick Your Enemy Right” to numer jeden na płycie. I na przekór zapowiedziom członków zespołu, jednak odrobinę buja.

Kilka dni temu w wywiadzie dla Polskiego Radia producent Maciej Zakrzewski wspomniał, że nie jest zwolennikiem robienia wokół siebie sztucznego szumu. Formacja Digit All Love przypomniała się odbiorcom w najlepszy możliwy sposób, poprzez muzykę. Warto poczekać na jesienną trasę koncertową, kompozycje wykonane na żywo powinny nabrać jeszcze większej mocy. Swoją drogą, 5 września w sopockiej Operze Leśnej wystąpi legenda trip hopu – Portishead. Wielka szkoda, że przy okazji tego koncertu nie pomyślano o Digit All Love. Zasługują.

Tomasz Błaszkiewicz