Relacjeprzemek

Fotorelacja z 10. edycji Audioriver – cz.1

Relacjeprzemek

Fotorelacja z 10. edycji Audioriver – cz.1

Taniec i energia!

Co roku ten sam dylemat – co wybrać? Nie wyobrażam sobie wakacji bez udziału w jakimś muzycznym festiwalu – tym razem znów wybór padł na płocki Audioriver.

Trzeci raz z rzędu wszystkie bilety na Audioriver zostały wyprzedane. Nie dziwią mnie więc opinie, że festiwal ten przez lata zgromadził wierną publiczność – sama jestem przykładem takiej jednostki. Ślepo ufam organizatorom w dobór line-upu i pewnie gdyby sprzedaż biletów na następną edycję została rozpoczęta w tej chwili, nie wahałabym się z zakupem.

Tegoroczna edycja również nie zawiodła. Wystąpili przedstawiciele wielu różnych gatunków muzyki elektronicznej, od drum’n'bassu, przez electroclash, po techno. Niestety na żadnym koncercie czy secie nie udało mi się zostać na dłużej, w związku z tym cieżko mi wypowiedzieć się które momenty festiwalu były najjaśniejsze. Mogę natomaist napisać, że atmosfera panująca na Audioriver jest wyjątkowa – trzy dni tanecznych pląsów, w tym dwa do samego rana, dochodzące zewszą rytmiczne beaty – wieczorami z plaży, za dnia na rynku i z pobliskich lokali gastronomicznych oraz mnóstwo radosnych i otwartych na różnego rodzaju muzykę ludzi, czyli jedna wielka trzydobowa taneczna impreza, na którą każdy rodowity miłośnik muzyki elektronicznej powinien zajrzeć.

Zapraszam do obejrzenia fotorelacji z dnia pierwszego (na zdjęciach Icicle, Hercules and Love Affair, Rawtekk, Fur Coat, Roisin Murphy, Bicep, DJ Marky & Stamina MC, Gramatik, Ben Klock b2b Marcel Dettman, Noisia).

foto: Anna Lenarcik