▶ Holy Holy – “You Cannot Call for Love Like a Dog”

Holy Holy – “You Cannot Call for Love Like a Dog”

Nadciąga burza.Wyprzedane koncerty i wielkie trasy jeszcze przed wydaniem albumu kojarzą się raczej z zespołami robiącymi karierę parę lat temu w epoce boomu na promocję w sieci. Teraz słyszy się o tym rzadziej, ale wciąż zdarzają się (i bardzo dobrze) takie sukcesy. O Holy Holy w Polsce nie słyszał prawie nikt, choć za Oceanem szturmują listy przebojów, a na Wyspach Brytyjskich mówi się o nich jako o kolejnym ?next big thing?. A co kryje w sobie duet songwriterów z Australii? Nic poza dobrą muzyką, czego “You Cannot Call for Love Like a Dog” jest najlepszym dowodem. Gryźliwe partie gitar, przepiękne melodie i retro-psychodeliczny klimat budują niesamowitą atmosferę wokół utworu. Debiutancki krążek ?When the Storms Would Come? już miał premierę w Australii, Europę czeka dopiero 23 października, ale zdecydowanie warto.

Kuba Serafin