Felietonyprzemek

Jungle, czyli T & J

Felietonyprzemek

Jungle, czyli T & J

Muzyka, taniec i przyjaźń.

Londyn, Shepherds Bush – to właśnie w tym miejscu, w bliskim sąsiedztwie mieszkają Tom McFarland i Josh Lloyd-Watson. Od dziewiątego roku życia uczęszczają do Latymer Upper School, gdzie zawierają przyjaźń i wspólnie znoszą trudy wieku szkolnego, przy okazji wypełniając wolny czas doskonaleniem swoich umiejętności w wielu muzycznych projektach. Jeden z nich, o nazwie Born Blonde, nawiązujący do stylu zespołów takich jak The Stone Roses, The Charlatans czy The Verve, zyskał pewną popularność, jednak dopiero zapoczątkowany w 2013 roku projekt Jungle pozwolił im na zdobycie większego rozgłosu.

Zanim jednak świat dowiedział się, kto stoi za tym przedsięwzięciem, dwójka przyjaciół posługiwała się enigmatycznie brzmiącymi jednoliterowymi pseudonimami: T i J. Zamieszczając w sieci swój pierwszy singiel “Platoon” nie spodziewali się aż tak szybkiej reakcji. Piosenka w krótkim czasie zdołała zainteresować sporą rzeszę odbiorców muzyki, a długo nieujawniana tożsamość twórców jedynie podsycała ciekawość słuchaczy.

Kluczem do sukcesu okazała się spójna i prosta wizja projektu, zarówno pod względem muzycznego stylu, jak również jego wizualnej oprawy. Wszystkie dotychczas wydane single: “The Heat“, “Busy Earnin“, “Time” oraz “Julia” konsekwentnie realizują koncept zapoczątkowany przy okazji premierowego “Platoon” – soulowy feeling i falsetowy wokal w warstwie muzycznej oraz teledyski prezentujące ruchowe impresje biorących w nich udział tancerzy. Jak twierdzą liderzy Jungle, ten prosty pomysł na taką a nie inną realizację teledysków zdawał się wręcz oczywisty, bowiem ruch jest przecież najbardziej naturalną reakcją organizmu na muzykę.

Szybko zdobyta popularność i pozytywny odbiór muzyki Jungle spowodowały, że panowie poszli za ciosem i wydali w ubiegłym roku album długogrający (czytaj recenzję “Jungle”) oraz zaczęli koncertować. Mimo iż z powodzeniem mogliby funkcjonować jako duet i prezentować większość sampli użytych do skomponowania swoich piosenek zza komputerów, postanowili na koncertach występować z pełnowymiarowymi live actami – w tym celu uformowali siedmioosobowy skład, z którym już niedługo zawitają także do Polski.

Koncerty Jungle w Polsce >>

Anna Lenarcik