Kobiety – “Podarte sukienki”

Kobiety – “Podarte sukienki”
Thin Man Records|2015

Już nie tylko jeden przebój.

Zespół Kobiety, który kojarzy się głównie przez pryzmat radiowych przebojów, takich jak “Marcello” czy “Doskonale tracę czas” nagrał płytę wbrew pozorom mało eterową. Bo trudno doszukać na “Podartych sukienkach” piosenki wbijającej w fotel czy w cokolwiek na czym się siedzi, czy po czym się chodzi słuchając muzyki. A jednak nie brakuje tutaj utworów zapadających w pamięć, których dźwięki tłoczą się w głowie w najmniej spodziewanych momentach. Ta “nieradiowość” to właśnie wielka, jak nie największa zaleta tego albumu. Albumu spójnego i dopracowanego.

Piąty krążek grupy Grzegorza Nawrockiego miał być płytą przyrodniczo-erotyczną i tych wątków nie brakuje. Mamy więc choćby spadające złote liście (“LSD“) i oczywiście tematy miłosne w “Wielkim wybuchu” bądź “Brzytwie“. To, co najbardziej rzuciło się w ucho, to wzbogacona, w porównaniu do poprzednich wydawnictw to aranżacje. Pełniąca dużą rolę w  “Eksplozja cudów” elektryczna gitara nadaje utworowi “wybuchową” rytmikę, a najbardziej zadziorna “Brzytwa” to solidna partia gitarowego sznytu. I przy tym kawałku można pokusić się o łatkę przeboju radiowego.

Przykuwają uwagę z pewnością teksty, czasem przewrotne, czasem dosłowne i takie ku pokrzepieniu serc, jak w  “Szczęśliwym dniu”. Choć u Kobiet to charakterystyczne, tu jednak, na “Podartych sukienkach” przybrało formę swoistych manifestów.  I takich Kobiet chcę słuchać.

Ilona Nieroda