London Grammar – “If You Wait”

London Grammar – “If You Wait”
Metal & Dust Rec/Columbia/2013

Minimalizm nadal w cenie.

Bardzo szybko potoczyła się kariera London Grammar. Swój pierwszy utwór “Hey Now” wypuścili w grudniu 2012 roku, a już 9 miesięcy później mieli na swoim koncie EP-kę i album długogrający. Płodny zespół? Można z tym polemizować.

Interesująca EP-ka “Metal & Dust” zapowiadała coś naprawdę wartościowego. Trio prezentowało wysoki poziom; ich kompozycje były przemyślane, niebanalne i co najważniejsze – wdzierały się w serce.

Album “If You Wait” jest intymny, nostalgiczny, przepełniony emocjami. Niemal w każdym utworze słyszymy melancholijną gitarę w połączeniu z eterycznym brzmieniem elektroniki. “Wasting My Youg Years” jest bardziej przebojowy (jeśli tak w ogóle można mówić o muzyce London Grammar), podobnie jest z utworem “Metal & Dust”, który znamy już z EP-ki. Kawałek “Flickers” różni się nieco od wcześniejszych kompozycji. Ciekawie prezentują się tu bębny, które wraz z delikatną pracą gitary wprowadzają wręcz w hipnozę. Bardziej podniosły jest “Sights”; jego przeciwieństwem jest natomiast lżejszy “Hey Now”. Magicznie prezentuje się utwór “Interlude”, gdzie podstawę stanowi pianino. W wersji deluxe albumu możemy spotkać się z kilkoma dodatkowymi utworami, m.in. nieco nużącym “Help”, bardzo udanym “Darling Are You Gonna Leave Me”, klubowym “Help Me Lose My Mind” wykonanym razem z Disclosure (który znalazł się wcześniej na “Settle” (recenzja)).

Zespołowi nie można odmówić umiejętności w tworzeniu pięknych melodii i budowania napięcia. Na płycie najjaśniej prezentuje się jednak wokal, reszta jest jedynie dodatkiem. Dla jednych głos Hannah będzie czymś niesamowitym, innych będzie irytował. Jedna kwestia pozostaje jednak bezsporna – dziewczyna ma kawał głosu, którym umiejętnie operuje.

Zdecydowanie za dużo nijakich utworów znalazło się na “If You Wait”. Kilka z nich jest po prostu typowymi “zapychaczami”, a przecież można było tego uniknąć wydając mniej, jakościowo lepszych kawałków. Może należało wydać kolejną EP-kę? W końcu od jakiegoś czasu nośnik ten jest bardzo istotny w muzycznym światku.

Krążek charakteryzuje się pewną lekkością, większość kompozycji jest bardzo delikatna, jednak muzycy nie stronią też od mocniejszych zabiegów brzmieniowych. Z jednej strony “If You Wait” jest minimalistyczny, z drugiej jego bogactwo aranżacyjne może zadziwiać. Nie zmienia to jednak faktu, że nie mamy do czynienia z nadmiarem instrumentów. Debiutancki album London Grammar może urzekać i intrygować. Mnie jednak momentami męczy i nuży swoją powtarzalnością.

Ewelina Malinowska