Lovers In Uniforms – wywiad

Lovers In Uniforms – wywiad

“Obecnie jesteśmy pod wpływem the Rapture.”

Zespół w tym roku wydał własnym sumptem EP-kę “Cudze twarze” (recenzja).

Uwolnij Muzykę!: Kiedy po raz pierwszy uświadomiliście sobie, że chcecie/musicie tworzyć muzykę?

Lovers In Uniforms: Zaczęliśmy grać razem dopiero jak się poznaliśmy, więc ten moment można uznać za początek myślenia o graniu na poważnie.

Z kim chcielibyście wystąpić na jednej scenie?

Chcielibyśmy zagrać jedną z naszych piosenek razem z Laną Del Ray.

W jaki sposób tworzycie? Macie jakiś system, czy wszystko dzieje się raczej spontanicznie?

Ostatnio tworzymy spontaniczny, taneczny materiał, chyba że sobie wypijemy wtedy powstają smutki.

Ulubione płyty na Waszych półkach.

Tears For Fears – “The Hurting”.

Jeden utwór, po którego przesłuchaniu, Wasze życie nie było już takie same.

Liroy – “Jebać mi się chce”, po przesłuchaniu tego utworu z chłopców staliśmy się mężczyznami.

Polski wykonawca, którego każdy na świecie powinien poznać.

Siekiera z albumem “Nowa Aleksandria”, niesamowita muzyka brzmiąca zaskakująco dobrze jak na tamte czasy i możliwości techniczne.

Najciekawsze miejsce, w którym przyszło Wam grać koncert.

Koncert w zakładzie psychiatrycznym w Starogardzie Gdańskim, załatwił nam go były członek zespołu i nasz przyjaciel, który się tam leczy.

Co ostatnio inspirującego czytaliście/widzieliście/słyszeliście? Czym się obecnie jaracie?

Obecnie jesteśmy pod wpływem the Rapture i ich ostatniej płyty.

Podczas grania koncertów najbardziej nienawidzicie, kiedy…

Kiedy akustyk nie przykłada się do swojej roboty i eksperymentuje z ustawieniami, często zdarza się to młodym kapelom.

Podczas grania koncertów najbardziej lubicie, kiedy…

Kiedy ludzie tańczą i są odurzeni.

Czy jest jakiś instrument, na którym nie potraficie grać, a zawsze chcieliście się nauczyć?

Harfa, akordeon, saksofon, skrzypce.

Płyta, na którą czekacie.

Jesteśmy ciekawi, co tym razem wymyślą The Horrors.

Miejsce, które polecilibyście każdemu pasjonatowi muzyki, a którego może jeszcze nie znać (knajpa, wydarzenie, sklep muzyczny, strona internetowa itp.). Dlaczego akurat to?

Klub Sway w Aarhus w Danii, bo jeśli chodzi o muzyczny klub w Trójmieście, to raczej nie ma nic godnego polecenia.

Płyta, której ostatnio słuchacie najczęściej.

The Rapture – “In the Grace of Your Love”.

Czego możemy spodziewać się od Was w najbliższym czasie?

Kolejnych koncertów, kolejnych teledysków i jeśli wszystko dobrze pójdzie – płyty długogrającej.