Mastodon – “Once More ‘Round the Sun”

Mastodon – “Once More ‘Round the Sun”
Reprise/2014

Melodie i ciężar w idealnych proporcjach.

Mastodont. Ssak kopalny, potężny kolega mamuta, ważący od 4 do 5 ton, mierzący od 2,5 do 3 metrów, zamieszkiwał obszary leśne na terenie Ameryki Północnej. Jakie przełożenie na nową muzykę zespołu ma ten opis? Niezbyt duże. Agresji, ciężaru w dźwiękach amerykańskiego zespołu dzisiaj nie jest już tak dużo jak niegdyś. Nie jest to jednak spowodowane żadnymi kalkulacjami, fani nie mają się czego obawiać. W warstwie instrumentalnej dzieje się równie dużo jak na “Leviathanie”, a melodie stanowiące duży walor całości są równie dobre jak te z “The Hunter”.

Panowie nie zawodzą, przy okazji nie trzymając się patentów znanych ze swoich poprzednich albumów. Jest to o tyle zastanawiające, że “Once More ‘Round the Sun” to już szósty krążek w dorobku zespołu i można się było spodziewać, że w końcu grupie przydarzy się jakieś potknięcie, cytowanie samego siebie czy któregokolwiek z wielkich. Nic tych rzeczy. Powstała płyta równa, posiadająca jednak wybijające się utwory. Faworytem, zarówno moim jak i wielu recenzentów, jest wyśmienity singlowy “Motherload”, wyróżniający się in plus dzięki świetnemu wokalowi i porywającej partii gitarowej. Nie można jednak zapomnieć o tym, że Mastodon zawsze był grupą poszukującą i  w pełni zasługującą na miano progresywnej właśnie w tym znaczeniu tego słowa. Dowodem na to jest między innymi otwierający całe wydawnictwo psychodeliczny numer “Tread Lightly”, w którym w znakomity sposób wykorzystane są wahania dynamiki między miniintrem a właściwym utworem, a także dziewiąty w kolejności “Ember City” i ostatni “Diamond in the Witch House”.

Każde kolejne przesłuchanie powoduje, że album rośnie w oczach słuchacza jeszcze bardziej, odkrywając przy okazji kolejne smaczki i elementy wcześniej ukryte, stanowiące jedynie tło kompozycji. Nie chcę zbyt wcześnie ferować jednoznacznych wyroków, ale “Once More “Round the Sun” ma dużą szansę, by zagościć na wielu listach podsumowujących cały  fonograficzny rok 2014. W tym na mojej.

Jakub Buszek