♪ Mew – “Witness”

Mew – “Witness”

Trzeci plus-minus.

Kolejny rzut z najnowszego krążka Duńczyków to 3-minutowa tyrada zmodulowanych gitar i jednych z najniższych rejestrów wokalnych w historii grupy. Cieszy przede wszystkim to, że brzmieniowo to ukłon w stronę starszego grania Mew, więc już teraz możemy liczyć na dużą rozpiętość. Oby tak dalej!

Kuba Serafin