▶ Morrissey – “Kiss Me a Lot”

Morrissey – “Kiss Me a Lot”

Besame mucho? Błagam.

Czasem ciężko uwierzyć, że gdzieś głęboko ukryta jest dawna świetność The Smiths. “Kiss Me a Lot” pochodzi z ostatniego solowego albumu Morrissey’a, “World Peace Is None of Your Business” i stwierdzam, że teledysk jest okropny. Ujęcia na żywo wyglądają na kręcone jakąś podrzędną kamerą, a kobiet w bieliźnie to w ogóle nie rozumiem. Miło, że w 3:24 mamy polski akcent i w ogóle, ale zamiast tworzyć okropne wideo i odwoływać koncerty, Moz mógłby nagrać coś porządnego.