▶ Muse – “Defector”

Muse – “Defector”

Uduchowione.Brytyjczycy nie próżnują i na kilka dni przed premierą “Drones” prezentują kolejny kawałek. “Defector” rozpoczyna przemowa Kennedy’ego z roku 1971, która przybrudzona gitarowym brudem i obrazami Nelsona Mandeli, Edwarda Snowdena czy wydarzeniami z placu Tian’anmen przechodzi w jedną z bardziej rockowych kompozycji na albumie. Jest mocno, energicznie. Nawet przyzwoicie. Choć ten koncept dronów do mnie nie przemawia, ale może w całości będzie to brzmieć nieco inaczej.