▶ Muse – “Psycho”

Muse – “Psycho”

Wielki powrót.

No dobrze. Nie spodziewałem się, że są jeszcze w stanie wygrzebać w sobie tyle agresji. Wysoko wygładzonej i ewidentnie wyprodukowanej, ale agresji. Riff, który od niepamiętnych czasów zamyka koncerty Muse, wywalczył w końcu pozycję jako pełnoprawny utwór. Hałaśliwe gitary, przesterowane wokale i niecenzuralne okrzyki – brytyjska grupa dotrzymuje obietnicę numeru nienadającego się do radia. Może to i lepiej, bo będąc w takiej klasie jak oni, czas radiowy jest im kompletnie niepotrzebny. Kolejny przedsmak albumu “Drones” już za niecałe dwa tygodnie w postaci “Dead Inside”. Czekam bardzo, bardzo mocno.

Kuba Serafin