My Brightest Diamond – “All Things Will Unwind”

My Brightest Diamond- “All Things Will Unwind”
Asthmatic Kitty/2011

Muzyczny psikus.

My Brightest Diamond od czterech płyt udowadnia, że w muzycznym świecie dryfuje po sobie tylko znanych wodach. Na poprzednich albumach zawsze między folkowe melodie misternie utykała rockowe akcenty, na najnowszym “All Things Will Unwind” jest ich zdecydowanie mniej. Shara Worden tym razem postawiła na folk w towarzystwie mini-orkiestry.

Jak zwykle eksponuje wokal. Wysoki, niełatwy, niekiedy wręcz operowy. Po raz kolejny stwarza wrażenie, że śpiewa naprawdę dla siebie, mając w głębokim poważaniu jakiekolwiek tendencje i trendy. W tych dźwiękach pozostawia tyle przestrzeni, że momentami jest to nie do zniesienia. MBD balansuje na granicy odważnych melodii i jednocześnie wokaliz tak wyraźnych i tak specyficznych, że zaczyna się tęsknić za nieco bardziej przeciętnymi i wyważonymi kompozycjami.

Spotykamy tu melodie z babcinej pozytywki i teatralne kołysanki. Właściwie przez większość czasu ta płyta trzyma słuchacza w jakimś abstrakcyjnym letargu. Do bólu akustyczna, wolna od rockowych akcentów, orkiestrowa ze względu na brzmienie i jednocześnie bardzo kameralna. Z drzemki wyrywa tylko momentami – przy “Be Brave”, “High Low Middle” czy “Everything Is In Line”. To taki muzyczny psikus, stylistyczny wyskok dla niszowców. Oryginalny do tego stopnia, że albo się ją pokocha, albo znienawidzi.

Katarzyna Wojtasik