Nell – “Dogs and Horses”

Nell – “Dogs and Horses”
Megatotal.pl/2011

W zadymionym nowojorskim barze.

Najbardziej niedoceniany zespół w Polsce wydał drugi album. A mowa o Nell, kwartecie z Chorzowa, który od 2003 istnieje sobie gdzieś w czasoprzestrzeni, tworząc piosenki wyjątkowe. Nell należy do kategorii zespołów “raz posłuchasz, nigdy nie zapomnisz” i tak też od pewnego wieczoru w 2007 roku, po usłyszeniu “Red Ribbons” w radiowej Trójce zostałam zaczarowana przez zespół Nell. A wy po przesłuchaniu “Dogs and Horses” również będziecie.

Nell atakuje już od samego początku, bowiem pierwszy utwór to singiel, a zarazem najbardziej nośny utwór na płycie, czyli “Frisco Lights”. W tej piosence wszystko jest doskonałe. Słowa “Barbiturates, alcohol, a plastic bag…” zaśpiewane a capella na początku utworu elektryzują, a brzmienie gitar i chwytliwy refren dosłownie zmiatają z powierzchni ziemi. Ale to, że pierwsza piosenka jest najlepsza na płycie, wcale nie oznacza, że można już włączyć przycisk Stop. Na “Dogs and Horses” wcale nie brakuje dobrych utworów.  A takim na pewno jest “Counterpoint Within”, któremu kobiecy wokal dodaje oryginalności i drapieżności oraz “Dead Horse My Friend”, który  przenosi do zadymionego baru gdzieś w Nowym Jorku. W ogóle cała płyta wydaje się być idealna do grania w kameralnym amerykańskim barze.

Momentami na “Dogs and Horses” jest sennie i leniwie, w szczególności  za sprawą ballad “6. a.m” i  kończącej album prawie-kołysanki “White Is My Favourite Color”. Muzyka łagodnie sączy się z głośników, doskonale współbrzmiąc z jednym z najlepszych głosów w Polsce.  Bo bez wątpienia oprócz świetnych tekstów i wypracowanego już stylu, główną zaletą Nell jest głos wokalisty Bartka Księżyka.

W odróżnieniu od debiutu “White Noise Zone”, na “Dogs and Horses” wszystkie teksty utworów są w języku angielskim. Z jednej strony album wydaje się być bardziej spójny i jednolity, z drugiej strony szkoda, bo może straciliśmy coś na miarę utworów “Szkło” i “Zgaśnij Księżycu”.  W każdym bądź razie zespół Nell jest rzadko spotykanym zjawiskiem w Polsce, dlatego mam nadzieję, że już trzeci album Chorzowian będzie jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń muzycznych roku.

Katarzyna Sobelga