Relacjeprzemek

NowoBrzmienia – relacja z drugiego dnia

Relacjeprzemek

NowoBrzmienia – relacja z drugiego dnia
Wrocław/19.05.2012

Po mrocznym wstępie – dance, dance, baby!

Drugi dzień Nowobrzmień we wrocławskim klubie na Włodkowica rozpoczął zespół LiL Ironies – inteligentne połaczenie elektroniki z drum’n'bassem i trip-hopem, minimalem i wszystkim innym.Właśnie to “wszystko inne” i wymieszanie zawrotnej ilości elementów – od jazzu po minimal i rock – mogło przyprawić niewprawionego słuchacza o zawrót głowy. Wisienką na torcie tego występu był natomiast głos wokalistki  - mroczny, swingujący, jazzowy. Natalii Grosiak rośnie spora konkurencja. O ile nie przerosła już ona przedstawicielki Mikromusic.

Za to już od występu Bartosza Szczęsnego, zaczęła się ta weselsza część. Połowa duetu Rebeka, zaprezentowała solo swoje umiejętności posługiwania się moogiem i gitarą basową. Można było usłyszeć przekrój twórczości artysty, od “Battleships” po “Adrię”. Choć i tak największy aplauz zebrał utwór “Stars”.

W podobnym do króla mooga i basu stylu, swój set utrzymali Rubber Dots. Lekkie, taneczne kompozycje z wokalem Ani Iwanek, pełne electro-popowych melodii, które utrzymały publiczność w dobrym nastroju po występ gwiazdy wieczoru.

Z iTAL tEKiem już nie było tak wesoło. Ten angielski producent specjalizuje się w muzyce mroczniejszej, bardziej “połamanej”, której daleko do tekstów o miłości i hasania po łące. I za to właśnie publiczność go lubi.

Tekst + foto: Maria Grudowska