Relacjeprzemek

On, ona i gitara

Relacjeprzemek

On, ona i gitara
Wrocław/2.12.2012

Lilly Hates Roses w klubie Nietota.

Jest ich dwoje. Dzięki czemu, jak sami mówią, mogą zapakować się w pociąg i jechać na koncert. Repertuar mają skromny. W sumie jedna kompozycja własna, puszczona w świat, reszta ma premierę na koncertach lub są to covery. Na swój obraz i podobieństwo wykonują nie tylko piosenki miłe dla ucha i oka czy pozostające gdzieś na orbicie ich stylistycznych zbieżności, jak The XX czy Kari Amirian, ale i potrafią bawić się tym, co grają. Stąd zapewne pomysł zaśpiewania “Call Me Maybe”. Czy to, czy ich autorski “Youth” nabierają nieprzeciętnego uroku. Piosenki w wykonaniu Kamila i Kasi są pełne skromności i czaru. Można się zakochać.

Maria Grudowska