Relacjeprzemek

Paulina Przybysz na Wino-Graniu w Łodzi

Relacjeprzemek

Paulina Przybysz na Wino-Graniu w Łodzi
Łódź/ 15.03.2014

Pinnawela, Rita Pax, połowa Sistars, kawałek Archeo… Po prostu Paulina Przybysz!

W łódzkiej Wytwórni odbył się drugi w tym roku koncert pod banderą Wino-Grania. W styczniu słuchaczami kołysała muzyka Mariki, w marcu nadeszła pora na Paulinę Przybysz. Artystka rozpoczynająca karierę jako połowa duetu Sistars, następnie znana z projektów Pinnawela, Rita Pax, a obecnie – ponownie wespół z siostrą Natalią Przybysz – Archeo, tym razem wystąpiła tylko z pianistą Markiem Pędziwiatrem. Podczas sobotniego koncertu nie zabrakło utworów żadnego ze składów, w których udziela/udzielała się Paulina. Poza starszymi kompozycjami, wokalistka prezentowała również utwory na nadchodzącego, drugiego krążka Rity Pax. Przyznaję, że brzmiały bardzo apetycznie i narobiły ochoty na więcej.Pierwsza część wypełniona była przede wszystkim coverami. W nowych aranżacjach mogliśmy usłyszeć “God” Johna Lennona, “Limit to Your Love” Jamesa Blake’a, “Got Til It’s Gone” Janet Jackson, “Tyrone” Eryki Badu czy “Venus As a Boy” Björk.

Koncertowi towarzyszyła ciekawa oprawa. Minimalistycznie zaaranżowana scena, na której obecni byli tylko Pędziwiatr przy klawiszach i Przybysz przy mikrofonach, dzwonkach, samplerach i laptopie mogłaby sprawiać wrażenie zimnej i pustej. Paulina jednak nie pozwoliła na to i korzystając z kameralnej, swobodnej atmosfery panującej na koncercie, postanowiła śpiewać w pozycji siedzącej usadowiając się na rozłożonym na scenie dywanie. Efekt – rewelacyjny. Nie dość, że wydawałoby się mało odpowiednia pozycja do śpiewania w ogóle nie miała wpływu na efekt, to jeszcze publiczność mogła poczuć się jak na prawdziwym przyjacielskim spotkaniu przy winie. I tak degustacja chilijskich trunków zeszła na drugi plan, a na pierwszym zagościła fantastyczna muzyka.

Sandra Kmieciak