▶ Pere Ubu – “Golden Surf II”

Pere Ubu – “Golden Surf II”

Lekcja hałaśliwego grania.

Nie chciało mi się słuchać nowego Pere Ubu. Nie chciało mi się słuchać żadnego Pere Ubu po trzech genialnych albumach z lat 70. Od początku wiedziałem jednak, że będę musiał przesłuchać nowe Pere Ubu, bo przecież nadzieja umiera ostatnia. Za każdym razem zadaję sobie pytanie: “Może wreszcie David Thomas wraz z ludźmi, którzy nie mają nic wspólnego z moimi ulubionymi krążkami zespołu wreszcie zdołają nagrać coś interesującego?”. I wiecie co? Udało się. “Carnival of Souls” jest (moim zdaniem) czwartym najlepszym materiałem, jaki ekipa z Cleveland kiedykolwiek zarejestrowała, a “Golden Surf II” to jeden z moich hiciorów 2014 roku. Zawartość albumu oscyluje pomiędzy neofolkiem a jazzową improwizacją, ale utwór singlowy to kawał solidnego rocka. Aż miło posłuchać, jak sześćdziesięciolatek z kumplami udowadniają, że mają więcej ikry niż nie jeden nastoletni zespół.

Jarosław Kowal