♪ Queens of the Stone Age – “The Way You Used to Do”

Queens of the Stone Age – “The Way You Used to Do”

Pustynny swing?

Formacja dowodzona przez Josha Hommego od kilku miesięcy sprawdzała cierpliwość swoich fanów, zostawiając okruszki świadczące o tym, że Queens of the Stone Age planuje kolejny album po świetnym “Like Clockwork” z 2013 roku. W ciągu ostatnich kilku dni promocja została znacząco bardziej zaktywizowana, kiedy to główna strona grupy zamieniła się w tajemniczy odbiornik nadający coraz to nowe wiadomości. Już wczoraj w przezabawnym filmiku (do obejrzenia poniżej) potwierdzono tytuł nowego krążka – “Villains”. Dodatkowo zawarli tam kilkanaście sekund drugiego utworu z płyty, “Feet Don’t Fail Me”. Następnie zaś skonsternowali zupełnie informacją, że produkcją siódmej płyty grupy zajął się Mark Ronson. Co z tego wyniknie?

Jak na razie, można powiedzieć, że Queens of the Stone Age brzmią dokładnie tak, jak chcecie, żeby brzmiał ten zespół. Muzyka grupy na ostatnich dokonaniach ma do siebie to, że w tym momencie raczej nie chodzi o to, żeby dotrzeć do nowych słuchaczy, tylko zachwycić swoich obecnych. Czy to się sprawdza? Wydaje mi się, że tak. Ekstatyczne reakcje po premierze utworu zdają się też to potwierdzać.

“The Way You Used to Do” to kolejny singiel spod znaku Queens of the Stone Age z brudnymi, ciężko skompresowanymi gitarami (momentami aż za bardzo), plątającym się niegrzecznie basem. Choć można przyczepić się do niewykorzystanego potencjału głosu Hommego, który brzmi tu raczej jak stary dziad, a nie niegrzeczny rock’n'rollowiec piejący o seksualnych przebojach. Pod znakiem zapytania stoi też pokraczny refren, którego za nic nie jestem w stanie poczuć. Poza tym, Homme i Ronson jako zapaleni retromani wykonali świetną robotę w oddaniu rock’n'rollowego ducha za pomocą swingującego i pulsującego utworu. Zachęcam do pląsów.

“Villains” na rynku pojawi się 25 sierpnia. Niedługo później zespół rusza w światową trasę promującą album. W Stanach towarzyszyć im będzie Royal Blood (!). Niedługo potem grupa pojawi się na Starym Kontynencie. Polakom najbliżej będzie do Berlina, w tamtejszym Velodromie zagrają 11 listopada. Czy będzie warto się wybrać, przekonamy się już całkiem, całkiem niedługo.

Kuba Serafin