▶ Roosevelt – “Elliot”

Roosevelt – “Elliot”

Letnie ocieplenie.

To chyba nie przypadek, że pochodzący z Kolonii wokalista, muzyk i producent Marius Lauber, kryjący się pod zobowiązującym pseudonimem Roosevelt, postanowił za sprawą swojej twórczości wywierać istotny wpływ na losy świata. Taneczny discopopowy “Elliot” potrafi zamienić każdą pustynię w tętniącą życiem oazę, podupadający klub w jedno z popularniejszych miejsc w mieście, a pogrążonych w jesiennej depresji wyciągnie na parkiet i zwyczajnie rozweseli.

Muzyka nagrywającego dla berlińsko-londyńskiej wytwórni Greco-Roman Roosevelta, choć nieco przypomina kompozycje autorstwa Totally Enormous Extinct Dinosaurs (któremu zresztą supportował podczas trasy koncertowej), to jednak zawiera w sobie dodatkowo pewną lekkość i ulotność nieodparcie kojarzące się z latem. Kalejdoskopowy wideoklip z miłymi akcentami militarnymi (to chyba “rodzinne” u Rooseveltów?) sprawia, że ocieplenie i skąpana w promieniach słonecznych plaża są tuż tuż.

Szymon Matlak