Różni wykonawcy – “Morowe Panny”
Agencja Artystyczna MGJ/2012

Muzyczne spotkanie z historią.

“Morowe Panny” to projekt, którego ideą jest ukazanie historii kobiet biorących udział w Powstaniu Warszawskim w nowatorski sposób. Oparte na faktach teksty piosenek zostały osadzone w rozmaitych, współczesnych stylach muzycznych.

Projekt został zrealizowany przez Agencję Artystyczną MTJ i Muzeum Powstania Warszawskiego. W nagraniu płyty udział wzięły: Halina Mlynkova, Katarzyna Groniec, Paulina Przybysz, Anita Lipnicka, Jadwiga Basińska, Ania Brachaczek, Marika, Lilu, Mona i Paresłów. Artystki zaśpiewały utwory do swoich autorskich tekstów. Muzyką natomiast zajął się Dariusz Malejonek wraz z zespołem Maleo Reggae Rockers.

Dzięki temu, że przy projekcie pracowały wokalistki reprezentujące różne style muzyczne, album jest bardzo ciekawy zarówno pod względem stylistycznym, jak i wykonawczym. Znajdziemy na nim emocjonalne ballady (“Drzewo” w wykonaniu Lilu czy “Jeśli nie wrócę” Anity Lipnickiej), hiphopowe utwory (w wykonaniu dziewczyn z Paresłów “Zadania znamy”, “Dla Marysi” czy Mony “Spacer po cienkiej linie”), piosenki reggae (“Idziemy w noc” Mariki) czy wreszcie popowo-elektroniczne kawałki (jak np. utwór “Strach” Anny Brachaczek) i wiele innych. Ukłony należą się także Maleo Reggae Rockers za świetne aranżacje i bogate brzmienia.

Teksty piosenek są trudne. Mówią o tęsknocie, miłości, strachu, ale także o determinacji, odwadze i bohaterstwie. Największe wrażenie wywarł na mnie przejmujący kawałek “Drzewo” w wykonaniu Lilu oraz piosenka Jadwigi Basińskiej “Przesłuchanie”. Nie do końca natomiast trafia do mnie hiphopowa “Rota” (nieco kontrowersyjna, zawierająca fragmenty wiersza Marii Konopnickiej).

Co ważne – płyta nie powstała po to, aby debatować nad sensem Powstania. Album to hołd złożony kobietom walczącym w Powstaniu i tak powinien być traktowany. Ukazuje losy kobiet, którym przyszło żyć w niełatwych okolicznościach, a mimo to były dzielne, zaradne i pełne zapału.

Słuchając historii zawartych w utworach przed oczami stają mi szkolne lekcje języka polskiego, kiedy nauczycielka opowiadała nam o uczestniczkach Powstania (w tym m.in. o Krystynie Krahelskiej, o której zresztą śpiewa Halina Mlynkova w utworze “Za wolność”), a na myśl o tytułowych “morowych pannach” zaczynam w głowie nucić tekst powstańczej piosenki “Pałacyk Michla”:

(…) Każdy chłopaczek chce być ranny,
sanitariuszki - morowe panny,
więc gdy cię kulka trafi jaka,
poprosisz pannę, da ci buziaka, hej! (…).

O ile intencją tego albumu była refleksja nad historią i przeszłością, to trzeba przyznać, że płyta - podtrzymując konwencję szkolną - zdaje egzamin. Dodatkowy “plus do dzienniczka” dostaje za to, że historie kobiet z czasów II wojny światowej zostały ukazane w nowoczesnym stylu.

Uwolnij Muzykę! jest patronem medialnym albumu.