wyspianskijy6.jpg Wyspiański Wyzwala i zachwyca

Okazuje się, że Stanisław Wyspiański wciąż inspiruje współczesnych twórców. I to z jakim skutkiem!
W projekcie “Wyspiański Wyzwala” wzięli udział czołowi twórcy polskiej alternatywy. Grają zarówno artyści doskonale znani (Stanisław Soyka, Pogodno, Agressiva 69, Pustki), jak i ci zaczynający swoją muzyczną karierę (Popukiller, Los Pierdols), wszyscy oczywiście do tekstów Wyspiańskiego.

Pomysł nagrania tak nietypowego albumu pojawił się po koncercie “Wyspiański Underground”, który odbył się w teatrze Łaźnia Nowa w Krakowie jesienią ubiegłego roku. Inicjatorem przedsięwzięcia był reżyser teatralny oraz twórca stowarzyszenia “Łaźnia” – Bartosz Szydłowski.

Wykonawcy, których słyszymy na płycie, należą do różnych światów muzycznych, ale, jak zapewnia wydawca płyty – Polskie Radio, album jest spójny, dzięki unoszącemu się tu duchowi Wyspiańskiego, oczywiście. Czy faktycznie tak jest?
Po stonowanym kawałku “W czyichże rękach byłem manekinem” grupy Digitallove z wokalistką o dziewczęcym głosiku, słyszymy rockową Agressivę 69. Rzeczywiście, ciężko przypasować oba zespoły do jednej muzycznej szufladki. A jednak wszystkie kawałki harmonijnie ze sobą współgrają – nie wiem, czy zasługa to Wyspiańskiego czy doskonałych muzyków.

Fakt faktem, że powstała świetna całość, a wszyscy współtwórcy trzymają poziom (aczkolwiek dwa ostatnie zespoły, ze swoim mocnym brzmieniem, wydają się trochę odstawać od reszty). Niemniej “Wyspiański Wyzwala” to niebanalny projekt, wypełniony świetnymi kompozycjami muzycznymi, z pogranicza różnych nurtów, od rocka do elektroniki. O tekstach naturalnie nie wspomnę, bo to mistrzostwo.

Ciężko wyróżnić kogokolwiek z tak doborowego towarzystwa, a jednak zwróciłabym uwagę na: NOT, Digitalllove, Dr.No z Misią Futrak (rewelacyjny wokal!) i Hedone. Ale każdy może wybrać swojego ulubionego Wyspiańskiego. Na zakończenie, parafrazując Pogodno, zanucę, że “wesoła jestem” kiedy słucham tej płyty.

Eliza Gaust