Schmieds Puls – “I Care a Little Less About Everything Now”

Schmieds Puls – “I Care a Little Less About Everything Now”
Seayou Records/2015

Idealna płyta na długie wieczory.

Lato pozostało tylko wspomnieniem, liście opadły z drzew. Zima nadchodzi, jakby to powiedzieli fani pewnej sagi fantasy. Te okoliczności to najlepszy moment, by wsłuchać się w drugi album wiedeńskiego tria Schmieds Puls.

Schmieds Puls to liderka, wokalista i gitarzystka Mira Lu Kovacs, kontrabasista Walter Singer i perkusista Christian Gobauer. Od razu słychać, że to Mira jest tu najważniejsza, wokół jej głosu są osnute piosenki, sekcja często ustępuje jej całkiem miejsca. To ona wylewa najwięcej emocji.

Gdzieś pobrzmiewają tu echa lat 90. i intymnej atmosfery koncertów MTV Unplugged. Tych najlepszych – Alice in Chains, Nirvany. “I Care a Little Less About Everything Now” kipi emocjami, przede wszystkim smutkiem i rezygnacją. Mira Lu Kovacs odsłania się do kości, zostaje sama ze swoim głosem i demonami. Ogromną zaletą tego albumu jest umiejętne granie ciszą. Piosenki mają przestrzeń, ale też słychać, że aranżacje są optymalne. Ani jednego dźwięku za dużo, ale ani jednego za mało. Nawet, gdy nie gra prawie nic. Ta oszczędność brzmienia wydobywa jeszcze więcej emocji z piosenek. I piękna. Jasne, to smutne piękno, ale przecież przez to nie mniej przyciągające.

Momentami zespół uderza w struny. Tak dzieje się już na samym początku w “Joy” (i naprawdę jest to najradośniejszy moment płyty), tak dzieje się w “This Is Not What I Was Looking For”. Najciekawiej rozwija się “I Did What I Did When I Did What I Did, in the Summer”. Album kończy się rozpływającym się w ciszy, poruszającym “Listen”, przypominającym trochę PJ Harvey ze swojego najmroczniejszego okresu.

To ja zapadam się w fotelu, zasłaniam okna i daję się porwać w tę melancholijną podróż.

Michał Wieczorek