semantik punk – “abcdefghijklmnoprstuwxyz”

spsemantik punk – “abcdefghijklmnoprstuwxyz”
Lado ABC/2012

Z piekła rodem…

Współczesny diabeł zmienił miejsce zamieszkania, już “nie tkwi w szczegółach”, teraz ulokował się w środowisku muzycznym, a konkretnie znajdziemy go na płycie “abcdefghijklmnoprstuwxyz”. Wśród piekielnie hałaśliwych dźwięków, gdzieś pomiędzy wykrzyczanymi słowami, w szatańskim brzmieniu instrumentów…

Ta muzyka pali jak sos tabasco, jest równie wściekła jak popularny drink, pełna ognistej energii i drapieżna jak diabeł tasmański, a przy tym równie mordercza i bogata w siłę niczym boa dusiciel i na dodatek wystrzałowa jak torpeda. Na pierwszy rzut oka szum, pomieszanie z poplątaniem, chaos, a wbrew pozorom przemyślana układanka. Celowe podważenie dotychczasowego, utartego schematu, w którym muzyka jest jednym z elementów dającym człowiekowi przyjemność. Jest to pewnego rodzaju bunt, nowe brzmienia, brak porządku, spojrzenie na muzykę pod innym kątem.

Jest głośno, mamy zabawę słowami, dużo przestrzeni i prawdziwą eksplozję dźwięków! Znajdzie się też odrobina powagi (recytacja alfabetu w tytułowym “abcdefghijklmnoprstuwxyz”), palący ogień (np. “trzepak drapak”), echo ambientu (np. “nic po mnie”) i masa dynamiki (np. “jest to A”), a nawet czas na chwilę wytchnienia i spokoju (“pstrokąty”).

Żeby zrozumieć istotę tego albumu, trzeba do niego podejść jak do dzikiego zwierza i stopniowo go oswajać. W początkowej fazie może miażdżyć i przytłaczać gąszczem dźwięków raniąc uszy, ale z biegiem czasu przekona do siebie i… wciągnie w wir swojego szalonego brzmienia.

Aneta Wieczorek