▶ Solomon Grey – “Firechild” / “Last Century Man”

Solomon Grey – “Firechild” / “Last Century Man”

Śladami Bon Ivera i TV On the Radio.

Zespół Solomon Grey założyli dwaj przyjaciele Tom Kingston i Joe Wilson, którzy poznali się na Uniwersytecie Oksfordzkim. Po studiach przenieśli się do Londynu, gdzie rozpoczęli pracę nad materiałem muzycznym. Ich pobyt w stolicy Anglii nie trwał jednak długo i wobec zamknięcia studia, w którym dotąd nagrywali, zmuszeni byli do przenosin do irlandzkiego miasta Cork. Zamieszkali tam w latarni morskiej otrzymanej w spadku po krewnym, który wyjechał do Ameryki. Odcięci od otaczającego świata mogli skupić się na komponowaniu. Kolejnym etapem ich wędrówki stała się Australia, a konkretnie farma rodzinna Kingstona odległa o cztery godziny drogi od Sydney. Właśnie tam przenieśli swoje studio nagraniowe. Znów odizolowani od świata swój czas dzielili pomiędzy pracę na farmie a tworzenie muzyki. Sami nagrywali partie takich instrumentów, jak: trąbka, pianino czy gitara, które zaczęli wplatać w programowane elektronicznie części utworów. O pomoc w stworzeniu szkieletu kompozycji poprosili znajomego sesyjnego perkusistę, a do nadania im ostatniego szlifu przekonali przyjaciół grających na instrumentach smyczkowych w Sydney Opera House. W 2012 roku, po trzech latach tułaczki, postanowili wrócić do Londynu i wydać wreszcie swój debiutancki album.

Na pierwszym singlu znalazły się utwory “Firechild” i “Last Century Man”, którymi Solomon Grey wyznaczyli kierunek swoich muzycznych wojaży. Nie musieli mnie długo namawiać bym im towarzyszył. Najpierw udałem się wraz z nimi do Nowego Jorku na spotkanie z Dave’em Sitekiem, a następnie odwiedziliśmy Justina Vernona z Bon Iver w Eau Claire w stanie Wisconsin. Gdzie Solomon Grey, tam i ja.

Szymon Matlak