Spoon – “They Want My Soul”

Spoon – “They Want My Soul”
Loma Vista Recordings/2014

Rozstania i powroty.

Gdy tuż po wydaniu w 2010 albumu “Transference” zespół Spoon przepadł bez wieści w czeluściach medialnego świata, wielu zastanawiało się, czy weterani indie rocka udali się na zasłużoną emeryturę. Po czterech latach absencji amerykańska grupa postanowiła jednak zagrać spekulantom na nosie i 5 sierpnia powróciła z ósmym w karierze albumem studyjnym -  zatytułowanym “They Want My Soul” – szturmem zdobywając wysokie miejsca w muzycznych rankingach.

Przerwa najwyraźniej okazała się być cudownym remedium na brak weny i zawodowe wypalenie, a poboczne projekty artystów cudowną odskocznią i inspiracją, bowiem “They Want My Soul” wniósł do dyskografii zespołu swoisty powiew świeżości. Niewątpliwie niemały wkład w aktualne brzmienie Spoon miało zwerbowanie dodatkowego klawiszowca i gitarzysty, Alexa Fischela, zmiana wytwórni na Loma Vista Recordings oraz zaangażowanie do projektu dwóch nowych producentów: Joe’a Chiccarelliego oraz Dave’a Fridmanna.

“They Want My Soul” kontynuuje idee uwiecznione na poprzednich albumach: przełomowym “Girls Can Tell” czy “Kill the Moonlight”. Znaleźć na nim można zarówno utwory inspirowane twórczością The Kinks (“Rainy Taxi”, “Do You”), kompozycje nawiązujące do starszej twórczości Spoon z czasów “Gimme Fiction” (“New York Kiss”), covery (“I Just Don’t Understand” Ann-Margaret) czy też ulotne, niewymagające melodie (“Do You”). Szczególnie interesujący jest “Knock Knock Knock”, którego wyjątkowy klimat – budowany przez szepty i gwizdy, charakterystyczne brzmienie gitary i mroczne wstawki – jest w dużej mierze zasługą Fridmanna, mającego z resztą znaczny wpływ na całokształt płyty. Do ciekawych kompozycji należy również zaliczyć “Inside-Out” (osobisty faworyt Daniela) – początkowo ograniczony tylko do pianina i wokalu, w późniejszym zamyśle poszerzony o zaprogramowane bity i brzmienie zaczerpnięte z twórczości Dr. Dre. Ciekawostkę dla słuchaczy stanowić może również utwór “Outlier”, do którego po raz pierwszy w ciągu dwudziestoletniej kariery zespołu słowa powstały znacznie później niż muzyka, a także tytułowy “They Want My Soul”, który przeleżał w zasobach grupy ponad osiem lat zanim – w zmodyfikowanej formie – znalazł się na aktualnym albumie.

Dorota Szubska

O kulisach powstawania płyty “They Want My Soul” oraz zawartych na niej utworów można dowiedzieć się więcej ze specjalnego materiału dodatkowego towarzyszącego albumowi.