Thao and the Get Down Stay Down – “We the Common”

Thao and the Get Down Stay Down – “We the Common”
Ribbon Music/2013

Pozytywna energia z banjo w tle.

Mam kłopot z zakwalifikowaniem płyty “We the Common” do konkretnego gatunku muzycznego. Oczywiście łatwo jest wrzucić go do bezkresnego worka “indie”, gdzie spotkamy wszystkich od Williego Nelsona do The Killers, ale coś mi nie pasuje. Najbliżej Thao do Sufjana Stevensa, nie tylko muzycznie, ale też fizycznie. Zespół współpracował w przeszłości z perkusistą Sufjana, Tuckerem Martinem. Wspólne pole dla tych dwóch wykonawców, to bogactwo aranżacyjne, lekkość utworów oraz najważniejsze – banjo. To szczególnie ten instrument nadaje nawet bardziej rockowym utworom delikatnie folkową nutę.

Tej muzycznej swobodzie nie towarzyszy jednak pustka przesłania. Wokalistka, Thao Nguyen, spędziła rok przed wydaniem płyty angażując się społecznie na rzecz kobiet w więzieniach. Nie wynikało to jednak z jej kaprysu, potrzeby zaklejenia nudy w życiu czy mody. Jak powiedziała Thao, która spędziła wiele lat koncertując nieprzerwanie z wieloma zespołami: Chciałam w końcu poczuć się jak normalny człowiek, zamiast tylko o nich śpiewać. Dlatego cała płyta jest przemyślana i dojrzała, lecz bez zbędnej dydaktyki czy prawienia morałów. Utwory na “We the Common” mówią o ludziach, którzy są wdzięczni za szansę, którą dostali od życia – mówi Nguyen -  Miałam rok przerwy od koncertowania i  w tym czasie starałam się robić więcej dla społeczności, w której żyję oraz dla mojej własnej rodziny. Chciałam napisać o tym, jak to jest starać się być lepszym dla ludzi i być bliżej nich.

Na “We the Common” sporo się dzieje. Każdy utwór stanowi przemyślaną całość – spójną, zwartą i zamkniętą. W piosence “Kindness Be Conceived” harfistka i piosenkarka Joanna Newsom swoim gościnnym wokalem wnosi dużo kobiecości i spokoju. A zaraz obok, polityczne “City” (“nikt nie wie, na co przeznaczają nasze pieniądze”) funkowe, wibrujące i bardzo “sufjanowe”. Podobna aura panuje też w piosence tytułowej oraz pierwszym singlu “Holly Roller”. Dużo tu pozytywnej, wiosennej energii, która przebija się nawet przez melancholijne i wyciszone kawałki.

Posłuchajcie prostych historii zainspirowanych ludźmi z ulicy, przecież też nimi jesteście.

Weronika Makowska