♪ The Dear Hunter – “Wait”

The Dear Hunter – “Wait”

Cudownie pogmatwani.Choć z The Dear Hunter mam stosunkowo niedługą znajomość, jest ona bardzo zażyła. Szczególnie dlatego, że projekt Casey’ego Crescenzo nie występuje zwykle pod standardową postacią rocka progresywnego. W sumie nawet nie wiem, na ile można to tak gatunkowo podpiąć, ponieważ ten zespół w ciągu kilku albumów pokazał, jak dużą rozpiętość potrafi prezentować, czego dowodem jest chociażby zbiór dziewięciu EPek zwanego The Color Spectrum, na której prezentowali oblicze rockowe, industrialne czy folkowe. Ale największym osiągnięciem tej kapeli jest ambitna, sześcioczęściowa saga dziejąca się około 100 lat temu, której czwarty akt pojawi się na rynku już w ten piątek. Po niemal dziesięciominutowym “A Night on the Town“ i wspaniale rozlazłym “Waves“ przyszedł czas na “Wait”. Kawałek, który swoim brzmieniem od razu wskazuje na to, że koncept konceptem, ale grupa potrafi tworzyć singlowe strzały, a przede wszystkim potwierdza, że choć Crescenzo to skromny człowiek grający po college’ach swoje akustyczne numery, to w jego zespołowym obliczu tkwi przeogromny potencjał, który czeka tylko na uwolnienie.

Kuba Serafin