Tom Odell – “Long Way Down”

Tom Odell – “Long Way Down”
Columbia/2013

Pianino w roli głównej.

Po raz pierwszy z dźwiękami generowanymi przez Toma zetknęłam się na pograniczu zimy i wiosny tego roku. Już przy pierwszych odsłuchach utworów umieszczonych ówcześnie na popularnym serwisie YouTube (“Hold Me”, “Sense” czy “Can’t Pretend”) wiedziałam, że szykuje się znakomita płyta. I nie zawiodłam się. A wymienione piosenki również się na niej znalazły.

Teraz, gdy jest gorące lato i o zaspach śniegu oraz mroźnych temperaturach się już dawno zapomniało, obdarowywani jesteśmy znacznie większą ilością dźwięków. Na “Long Way Down” składa się jedenaście zgrabnych utworów, które pod względem warstwy muzycznej są bardzo spójne. Natomiast teksty osadzone zostały w tematyce miłosnej – i tej spod znaku smutku, jak i tej ozdobionej nadzieją. Jednakże nie na tekstach chciałabym się skupić, a na porywającym i wwiercającym się wokalu Odella.

Głos Toma niesie ze sobą cały kalejdoskop emocji. Od spokoju, nadziei, przez lekki niepokój, aż dociera do rozpaczy. Temu wszystkiego wtóruje pianino – największy as w rękawie artysty. Instrument nadaje tempa, wyrazistszego charakteru i co najważniejsze – autentyczności. Od siebie szczególnie polecam utwory “Hold Me” oraz “Long Way Down”, które obrazują szerokie spektrum muzycznych uniesień.

Wielkim atutem “Long Way Down” jest fuzja nastrojowych, otulonych melancholią dźwięków z wybrzmiewającą, w momentach zwiększonego napięcia, muzyczną energią. Poprzez ten zabieg znudzenie nas nie dopadnie, a chęć jak najczęstszego wracania do tego albumu będzie na porządku dziennym.

Katarzyna Matuszyńska

Uwolnij Muzykę! jest patronem medialnym płyty.