Podsumowaniaprzemek

TOP 3 redaktorów Uwolnij Muzykę! – krótko i na temat

Podsumowaniaprzemek

TOP 3 redaktorów Uwolnij Muzykę! – krótko i na temat

Poznajcie nasze ulubione płyty.

Podsumowania 2015 roku zaczynamy od naszych ulubionych albumów. Czternastu redaktorów wybrało 42 płyty, które szczególnie urzekają. Znalazły się tu zarówno albumy polskie jak i zagraniczne. Nie zabrakło mocnych brzmień, muzyki elektronicznej i tej bardziej delikatnej, wyważonej. Zobaczcie nasze TOP 3.

Tomasz Błaszkiewicz
1. Julia Holter – “Have You in My Wilderness” (recenzja / utwór)
Julia pokazuje, że światowy pop nie ma wyłącznie przejmującej, acz przewidywalnej twarzy Adele.
2. Smolik / Kev Fox – “Smolik / Kev Fox” (utwór)
Jakiś czas temu byłem na koncercie Organka w Sopocie. Pod koniec występu Tomek zaprosił na scenę Foxa. Kev zaśpiewał tylko jeden utwór, ale w tym czasie zdążył zaszczepić we mnie niedosyt. Pomyślałem, że dobrze byłoby usłyszeć Anglika w nieco dłuższej formie. Po kilku miesiącach wydał – wspólnie z jednym z najlepszych producentów w kraju – album długogrający. Doskonałe kompozycje, piękne, czyste brzmienie. Czapki z głów.
3. Editors – “In Dream” (utwór)
Skrzyżowanie Joy Division z Depeche Mode, wzbogacone o pierwiastek wyjątkowości Toma Smitha i jego kolegów.

Katarzyna Borowiec
1. Godspeed You! Black Emperor – “Asunder, Sweet and Other Distress” (recenzja / utwór)
Czterdziestominutowa bestia chlaśnięta biczem z dronowego hałasu, to, czego zawsze można spodziewać się po kanadyjskiej formacji, czyli czyste piękno w postaci piętrzących się smyczków i wodospadów gitar.
2. Young Fathers – “White Men Are Black Men Too” (recenzja / utwór)
Hip-hopowa energia i liryczność TV on the Radio, rytmy, które wwiercają się pod skórę i melodie, które przylepiają się do ucha, nic, tylko tańczyć i słuchać.
3. Johann Johannsson – “Sicario” (utwór)
Rozbuchany kompozytor, muzyczny Stwórca, tym razem odmalował świat pełen niepokoju i grozy przemawiający silniej niż film, gdzie niskie dźwięki wywołują dreszcze, a smyczki igrają z potrzebą odnalezienia choć promyczka nadziei.

Jakub Buszek
1. Courtney Barnett – “Sometimes I Sit and Think and Sometimes I Just Sit” (utwór)
Australijka wydała album przepełniony hitami. Ale nie brak na nim też utworów bardziej eksperymentalnych, jak prawie siedmiominutowy “Kim’s Caravan”. Dźwięki idealne na główną scenę Off Festivalu.
2. All Them Witches – “Dying Surfer Meets His Maker” (utwór)
Grali już heavy metal, doom metal, rock psychodeliczny. stoner rock. I zawsze, niezależnie od tego co grają, robią to dobrze. Tak jest również w tym wypadku.
3. Beach House – “Depression Cherry” (recenzja / utwór)
Bez większych zmian stylistycznych. To po prostu zestaw świetnych piosenek, które niekoniecznie spodobają się już za pierwszym razem. Rośnie przy każdym kolejnym odsłuchu.

Przemysław Karolczyk
1. JAAA! – “Remik” (recenzja / utwór)
Debiut wypchany po brzegi nowoczesnym i oryginalnym brzmieniem, pod którym schowane są fajne melodie. Intryguje, porusza i do tego wpada w ucho. Klasa światowa.
2. Kobiety – “Podarte Sukienki” (recenzja / utwór)
Najbardziej przebojowa polska płyta roku. Niby proste piosenki, ale mnóstwo w nich nieoczywistych i zaskakujących rozwiązań. Nawrockiemu i spółce udało się zarejestrować nieuchwytną radość ze wspólnego grania.
3. Schmieds Puls – “I Care a Little Less About Everything Now” (recenzja / utwór)
Druga płyta austriackiego tria to potężna dawka wyciszającej, dopracowanej w szczegółach, ale bardzo oszczędnej muzyki na głos, gitarę, bębny i kontrabas. Do kontemplowania pod kołdrą przy zgaszonym świetle.

Sandra Kmieciak
1. Viet Cong – “Viet Cong” (recenzja / utwór)
Ciary na plecach od otwierających album bębnów aż po zamykające go szarpanie gitary. Dawno nic z etykietką “post punku” nie zapadło mi aż tak bardzo w serce i pamięć.
2. Grimes – “Art Angels” (recenzja / utwór)
Guilty pleasure.
3. New Order – “Music Complete” (recenzja / utwór)
Wybitnie interesujący powrót. Fonograficzny i stylistyczny.

Jarosław Kowal
1. Tranquilizer – “Take A Pill” (utwór)
Wyjątkowy głos, niebanalne kompozycje i przejmująca atmosfera. Nawet po pięćdziesiątym przesłuchaniu można odkryć coś nowego.
2. Vijay Iyer Trio – “Break Studc” (recenzja)
Rzadkie połączenie technicznego jazzu z wpadającymi w ucho melodiami, a nawet z… techno.
3. Corrections House – “Know How to Carry a Whip” (recenzja / utwór)
Zjednoczone siły Neurosis, EyeHateGod, Mink i Yakuzy stworzyły jedno z najciekawszych wydawnictw, jakim można przypiąć etykietę “post-metalu”.

Anna Lenarcik
1. Kamasi Washington – “The Epic” (utwór)
Album pompatyczny (3CD, ogromny skład wykonawczy) i dość konwencjonalny jak na jazz XXI wieku, niemniej jednak wciągający od pierwszej do ostatniej zagranej nuty!
2. Kneebody & Daedelus – “Kneedelus” (utwór)
Wytwórnia Brainfeeder nie zawodzi i na koniec 2015 roku serwuje dzieło kreatywne, ekscentryczne i nieprzewidywalne – tutaj modern jazz romansuje z nowoczesną elektroniką w sposób przyprawiający słuchacza o gęsią skórkę!
3. Hiatus Kaiyote – “Choose Your Weapon” (utwór)
Australijski polistylistyczny, polimetryczny wynalazek dla miłośników soulu, funku i jazzu.

Ewelina Malinowska
1. RYSY – “Traveler” (recenzja / utwór)
Te basy, wrażliwość, wokaliści, klubowość – wchodzę w to od razu i wyjść nie mogę, bo tańczę i tańczę.
2. All We Are – “All We Are” (recenzja / utwór)
Trafiłam na nich przypadkiem. I kocham takie przypadki. Polubiliśmy się z All We Are od razu, bo grają taki dream-pop, że na mojej twarzy od razu pojawia się uśmiech, zamykam oczy i jest mi tak błogo, tak ciepło.
3. Zaburzenia – “Igły” (recenzja / utwór)
W obliczu tego, co ostatnio dzieje się na polskiej rapowej scenie Szatt i Witek nagrali genialny album. To taka miła odskocznia od całego syfu, którym raczą nas nowi zawodnicy i kolejnych kopii od raperów, którzy na scenie są ponad 15 lat.

Tomasz Milewski
1. Sufjan Stevens – “Carrie & Lowell” (recenzja / utwór)
Poprzednie pokolenie miało “Sound of Silence” duetu Simon&Garfunkel, nasze ma “Carrie & Lowell” Sufjana Stevensa. W kompozycjach wielu instrumentów nie usłyszymy, ale grają tam przede wszystkim emocje.
2. Kurt Ville – “B’lieve I’m Goin’ Down” (utwór)
Zrobiony jakby od niechcenia album, na którym tak naprawdę nic się nie dzieje, ale dzieje się też wszystko. Intrygujące, prawda? Trzeba posłuchać, dać się ponieść i poczuć wiatr we włosach nie wychodząc z domu.
3. Father John Misty – ” I Love You, Honeybear” (recenzja / utwór)
Przezabawny album. Z drugiej strony trochę depresyjny. Jednak finalnie niosący masę frajdy. Father John Misty wykonał milowy krok w kreowaniu swojego własnego, niepowtarzalnego stylu.

Ilona Nieroda
1. Patrick the Pan – “…niczym jak liśćmi” (utwór)
W odróżnieniu od debiutu – nie tylko dla melancholików.
2. Samantha Crain – “Under Branch & Thorn & Tree” (utwór)
Folk i songwriting od wrażliwej dziewczyny z Oklahomy. Nie potrafię jej odmówić.
3. Hoszpital – “Weszoło” (recenzja / utwór)
Jest emocjonalnie, czasem na gorzko, czasem nieco mniej, ale szczęśliwie dla słuchacza – bez uczucia patosu.

Jakub Serafin
1. Tricot – “A N D” (recenzja / utwór)
Popowe hooki napędzane math-rockową energią. Zwiewność i drapieżność.
2. Baroness – “Purple” (utwór)
Genialny klimat, świetne aranże i nieodłączna, wielka pompa sprawiają, że Amerykanie powracają w chwale do rockowego grona.
3. Strawberry Girls – “American Gradciti” (utwór)
Energetyczne trio ma najlepszy groove, jaki w rocku słyszałem od dawna. To plus zaskakujące pomysły sprawiają, że w kwestii muzyki instrumentalnej dawno nie bawiłem się tak dobrze.

Aneta Wieczorek
1. Lao Che – “Dzieciom” (recenzja / utwór)
Konsekwencja nie pozostawiająca złudzeń. Z przymrużeniem oka, sporą ilością podtekstów, pół żartem pół serio i w bajkowym klimacie. Panowie z Lao Che po raz kolejny stworzyli album całkowicie odbiegający od dotychczasowej dyskografii. Płytę, która wybitnie zachwyca warstwą tekstową (bo Spięty wielkim tekściarzem jest!), ujmuje aranżacjami i po prostu czaruje wszystkie zmysły!
2. Kamp! – “Orneta” (recenzja / utwór)
Nieprzewidywalność czająca się w każdym dźwięku! Idealne odzwierciedlenie sloganu “muzyka jak narkotyk”. Nieprzyzwoicie fascynujące emocje zatopione w pozornej przebojowości. Bogata mieszanka dźwięków, które poruszają wyobraźnię, nie pozwalają o sobie zapomnieć i z pewnością zadowolą nawet najbardziej wymagającego słuchacza. Uwaga: uzależnia!!!
3. Piotr Rogucki – “J.P. Śliwa” (recenzja / utwór)
Kreatywność godna uznania. Piotr Rogucki nigdy nie przestanie zadziwiać (i chwała mu za to!). Po raz kolejny nie pozwala się zaszufladkować i tworzy oryginalne dzieło wymagające umiejętności czytania między wierszami. Ambitne, niezwykle intrygujące, a do tego nasączone wrażliwością.

Michał Wieczorek
1. Waxahatchee – “Ivy Tripp” (recenzja / utwór)
Od marca niezachwianie na pierwszym miejscu w moim prywatnym rankingu. Katie Crutchfield po raz kolejny ubiera problemy dwudziestokilkulatków w doskonałe piosenki.
2. Hop Along – “Painted Shut” (utwór)
Każdy zespół chciałby mieć tak zjawiskową wokalistkę jak Frances Quinlan. Każdy.
3. Mbongwana Star – “From Kinshasa” (utwór)
Z Kinszasy na Księżyc i z powrotem w godzinę. Czyste, soniczne szaleństwo.

Katarzyna Wojtasik
1. Jamie xx -  “In Colour” (recenzja / utwór)
Na tym krążku jest wszystko – od lekkości po gęste, mięsiste kompozycje. Od radiowego przeboju po mroczne, pokręcone bity. W idealnych proporcjach.
2. Floating Points – “Eleaenia” (utwór)
Siedem przydługich i trudnych, ale za to pięknych OPOWIEŚCI ze świata elektroniki i jazzu. Nie da się ich nazwać piosenkami.
3. Son Lux – “Bones” (utwór)
Na tegorocznym albumie Ryan Lott jest mistrzem kompromisu między łamaniem zasad kompozycji a piosenkowością. “Bones” to pojedynek -  klasycznie wykształcony muzyk vs. dobrodziejstwa elektroniki. Finał? Remis, ale punkty za styl dostaje ta część Son Lux, która każe im podpinać jeszcze więcej instrumentów na prąd.