Tove Styrke – “Tove Styrke”

Tove Styrke – “Tove Styrke”
Sony / 2010

Potop szwedzki.

Wydanym pod koniec 2010 roku albumem Szwedka zadebiutowała oficjalnie na rynku międzynarodowym, choć warto uwzględnić także jej występy w ojczyźnianej wersji programu Idol, gdzie w 2009 zdobyła trzecie miejsce. Przesłuchując pierwszy autorski krążek można odnieść wrażenie, iż Styrke ma niebanalne pomysły na piosenki, a o to trudno we współczesnym elektropopie zdominowanym przez mdłą twórczość.

“Beating On a Better Drum”, czyli pierwszy utwór na płycie, obrazuje tę alternatywną popularność. Tajemniczy, potęgujący napięcie klimat aż do refrenowego wytrysku energii. Wszystko w otoczce syntezatorowych pasaży i wyrazistego beatu. Bardzo wyróżnia się także przebojowy singiel “Milion Pieces”. Pojawiły się zresztą plotki, iż maczała w tym palce Lykke Li. Chyba większość słuchaczy będzie miała podobne wrażenie po zapoznaniu się z tym kawałkiem. Dobrze prezentuje się remiks, którego dokonał Familjen.

Zainteresowanie może wzbudzić także “High and Low”. W 2011 roku wydana została EP z remiksami tego utworu. Tytuły poszczególnych piosenek (“Love You and Leave You”, “Close Enough” czy “Chaos”) zdradzają już tematykę tekstów, nie można im zarzucać infantylizmu, aczkolwiek najlepiej identyfikować się z nimi będzie młodzież.

Jak na debiutancki wytwór, jest to produkt zaskakująco dobry. Jest kilka ckliwych ballad, które są mniej dynamiczne od reszty materiału, lecz proporcje są wyśmienicie wyważone i mało kogo dopadnie nuda podczas słuchania “Four Elements”. “Walking My Daydream” jest już co prawda niebezpiecznie blisko przeciętności, lecz to już przedostatnia kompozycja.  Na zakończenie przychodzi kolejny hit – “White Light Moment”.

Od wielu lat Szwedzi wypuszczają świetnie wyprodukowane kompozycje, które pomimo komercyjnego potencjału wcale nie brzmią płytko. Mimo wszystko trudno mówić o faktycznym potopie szwedzkim, skoro muzyka ta nie zawsze wydostaje się poza Skandynawię. Dla Polaków jest to istotne nie tylko z powodu ukrytej opcji szwedzkiej…September przed wtargnięciem na wybiórczy teren Zachodu podbiła kraje nadbałtyckie, Polskę w szczególności. Czy tak będzie też z Tove Styrke? Przekonamy się zapewne dopiero po premierze drugiego albumu. Dziewczyna ma na podboje sporo czasu, wszak to rocznik 1992!

Łukasz Stasiełowicz