Trzydwa%UHT – “Lista zakupów na miesiąc maj”

trzydwauht-lista-zakupaw-na-miesiac-maj.jpg Trzydwa%UHT – “Lista zakupów na miesiąc maj”

Na debiutancką płytę “Lista zakupów na miesiąc maj” raciborskiej grupy Trzydwa%UHT przyszło nam trochę poczekać. A jednak niektóre kawałki, jak np. nagrodzony na Vena Music Festival “Międzywiersz”, znane były już wcześniej. W końcu mamy dopracowaną, studyjną całość. I chyba dla takiego efektu warto było poczekać.

Grupę Trzydwa%UHT polubiłam od samego początku, od kiedy usłyszałam gdzieś wspomniany już “Międzywiersz”. Urzekł mnie delikatny wokal Kasi Gierszewskiej i świetne, nieco poetyckie, teksty (także autorstwa Kasi). I ów liryczny, spokojny klimat w dalszym ciągu mnie urzeka.

“Lista zakupów na miesiąc maj” to zestaw wszystkiego tego, za co grupę można od razu polubić. Dostajemy bardzo spójną całość, która pokazuje, że Trzydwa%UHT to w pełni ukształtowany i obdarzony niepowtarzalnym charakterem muzyczny kolektyw.

Oczywiście, można doszukiwać się tu inspiracji Kasią Nosowską, zwłaszcza z wczesnego okresu działalności grupy Hey. Sama wokalistka przyznaje z resztą, że Hey w pewnym sensie ją wychował i ukształtował muzycznie. Ale nie jest zarzut, nie dostajemy przecież marnej imitacji możliwości Nosowskiej, przeciwnie – klimat przywodzący na myśl twórczość Heya to duży atut raciborskiego Mleka.

Na debiutancki krążek Trzydwa%UHT składa się dwanaście kompozycji, ciekawych zarówno dźwiękowo, jak i w warstwie tekstowej. Da się słyszeć, że Kasia Gierszewska lubi zabawę słowami, co w jej wykonaniu wypada nadzwyczaj dobrze (“Najlepiej kiedy spomiędzy słów/ wygląda mężny międzywiersz/ nie lubi zwrotów/ tych bez polotu/ przystaje z boku”). Nie jest to poezja spod znaku Marysi Peszek, a bardziej subtelne i wyważone podejście do słowa.

Teksty świetnie współgrają tu z kompozycjami muzycznymi, czasem wyraźnie rockowymi, innym razem bardziej jazzowymi. Ciekawie brzmi dynamiczny kawałek “Przyjdź mi do głowy” (“Przyjdź mi do głowy i skradnij jedną myśl/ weź sobie ze dwie z tych które są złe/ weź z tych do których wstyd przyznać się”). Innym razem, w “O miłości smakołyki”, robi się cieplej i bardziej nostalgicznie (“Wyprzytulać wszystko twoje/ szeptem wrzucać ci do uszka/ o miłości smakołyki”). Dobrze wypada też tytułowa “Lista zakupów na miesiąc maj”, zachęcająca do zapoznania się z całą resztą.

Grupa Trzydwa%UHT, określana często jako “liryczna alternatywa” to dobra propozycja dla wszystkich tych, którzy w muzyce cenią sobie nie tylko dźwięk, ale także (może przede wszystkim) słowo. Ale “Lista zakupów na miesiąc maj” to po prostu dobra płyta i aż szkoda, że póki co tak mało o Trzydwa%UHT słychać.
Dobrze, że grupa w końcu wyszła z szuflady i pokazała na co ją stać. Pozostaje tylko czekać na więcej.

Eliza Gaust