▶ Turbowolf – “Rich Gift”

Turbowolf – “Rich Gift”

Bez kwasu nie podchodź.

Pierwszy album grupy był bezczelnie dobry i tego nie ma co się wstydzić. Zappa w XXI wieku, stonerowe riffy i klimat mocno podkręcony LSD to znaki szczególne tej brytyjskiej grupy. Po dwóch pierwszych singlach było jednak słychać ewolucję w brzmieniu w stronę bardziej wygładzonej i rockowej (rockistycznej nawet) strony. Jednakże w “Rich Gift” nie zapominają o swoich korzeniach. To 7 minut bezprecedensowej jazdy z ciężką gitarą, świetnymi leadami klawiszy i potężnym wokalem Chrisa Georgadisa. Wszystko okraszone psychodelicznym teledyskiem, który sprawia, że Salad Fingers to bajka dla dzieci. Drugi album grupy, “Two Hands”, już 6 kwietnia, a my mamy okazję zobaczyć kwartet na żywo na koncertach we Wrocławiu i Krakowie z Red Fangiem. Obecność obowiązkowa!

Kuba Serafin