Verticals – “Grace of Existence”

Verticals - “Grace of Existence”
wyd. własne/2015

Coś więcej niż tylko muzyka.

Rosyjska scena postrockowa była i jest prężnie działającą maszyną, która wypuszcza do obiegu kilka nowych propozycji rocznie. Jednak jak dotąd, w świadomości zagranicznego odbiorcy zapisało się niewiele zespołów z tego kraju, za wyjątkiem niektórych jak Mooncake, Sleep Dealer czy Everything Is Made in China. Ostatnio do ich grona dołączył projekt I Am Waiting for You Last Summer, który zagrał w tym roku swój pierwszy koncert w Polsce jako support dla amerykańskiej Rosetty.

Grupa Verticals z Sankt Petersburga, mimo iż imponuje blisko dziesięcioletnim stażem i kilkoma EP-kami na swym koncie, dopiero w tym roku wydała swój pełnowymiarowy debiut. Tym samym “Grace Of Existence“ stał się materiałem przekrojowym, z najstarszymi utworami jak “Comprehensive Minimal”, “So Long” czy “Forever Lasting Night”, a także przearanżowanymi wersjami – “Collapse of Reality” (dawniej “Something Behind Nothing”) oraz “Running from Myself” (pierwotnie “Song Without Name”). Powstało też kilka zupełnie nowych, które swą atmosferą dopełniły konceptu, nadając albumowi charakter spójnej całości.

Przy pierwszej styczności z muzyką Verticals, słuchacza uderzyć może twórcza odwaga i przekonanie o celowości w komponowaniu. Duet Alexander Tarakanov – Andrey Shepelev świadomie podąża obraną drogą, będąc cały czas podmiotem kontrolującym swą twórczość. W ich własnej wizji nastrojowego i emocjonalnego rocka instrumentalnego nie ma przypadku, ani pójścia na łatwiznę. Co często wynikać może także i z braku rzemiosła u nowo powstałych postrockowych kapel. Na szczęście na “Grace of Existence” brakuje dłużyzn albo hałaśliwej chałtury, choć sami muzycy niejednokrotnie podkreślają, iż celem ich jest granie muzyki w pełnym tego słowa znaczeniu, jak najgłośniej to możliwe. Dzięki wielu niespodziewanym zwrotom i zmianom tempa, łączenia melancholii z gitarowym noise’m oraz licznych eksperymentów, tegoroczny album Verticals jawi się jako jeden z najbardziej kompletnych dokonań instrumentalnego rocka ostatnich lat.

Szczególnie wyróżniającym jest z pewnością utwór “So Long”, który został wykorzystany jako podkład do wspinaczki dwójki Rosjan po największym na świecie podwieszanym moście we Władywostoku. Towarzysząc temu niezwykłemu osiągnięciu w sposób symboliczny, jako że duet muzyków podobnie do dwójki śmiałków, na “Grace Of Existence” dokonał coś równie niezwykłego. I choć nagranie albumu z pozoru nie powinno być aż tak spektakularnym osiągnięciem, to jednak za sprawą wybitnych kompozycji, osiąga on twórcze wyżyny. Przełamuje też bariery, zwłaszcza te, które dotyczą kanonów i wytartych ścieżek post-rocka.

Mateusz Cudo