Playlistyprzemek

Weekend z prądem #1

Playlistyprzemek

Weekend z prądem #1

Chillowa playlista.

Ruszamy z cotygodniowym cyklem playlist “Weekend z prądem”. Usłyszycie tu głównie kawałki z domieszką downtempo, house’u, chillwave’u, chillstepu, synth-popu, dance, disco, r&b, funku i innych gatunków muzyki elektronicznej i eksperymentalnej. Na playlistach często pojawią się też remixy i covery. Czasami polecimy też klasykami.

Niektóre playlisty będą energetyczne, inne chilloutowe, niektóre będą idealne na wieczór z książką pod kocem, inne pobudzą do życia lub sprawią, że będzie po prostu lekko i przyjemnie.

Ostatni weekend września umili nam chillowa playlista.

Poznajcie coś nowego, posłuchajcie czegoś starego. Zapraszamy do przesłuchania 8 kawałków!

1. Movement – “Us”

Trio z Australii swoją muzyką potrafi wprowadzić w przyjemny nastrój. Ich spokojne elektroniczne brzmienie ze snującym się rytmem wyzwala tylko dobre emocje. “Us” to ich drugi singiel, który wydany został wraz z dwoma remixami.

2. The xx – “Chained” (Liar remix)

Niełatwo jest zremixować The xx. Po sieci krąży mnóstwo nieudanych remixów utworów Anglików. Liar jest w tym zestawieniu jednak wyjątkiem. Znakomicie oddał klimat kawałka “Chained” w minimalnie innej stylistyce. Oby więcej tak dobrych remixów!

3. Aphex Twin – “Xtal”

Utwór pochodzi z jednej z najpiękniejszych elektronicznych płyt, jakie zostały wydane. “Selected Ambient Works 85-92″ ujrzała światło dzienne w 1992 roku, a nadal cieszy ucho. Miejmy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości Richard D. James nagra jakiś album (wszak nie wydał długogrającego krążka od czasów “Drukqs” z 2001 roku…).

4. Masta Ace – “Soda & Soap” (feat. Jean Grae)

Kolejny klasyk. Tym razem z nieco innej półki. Genialnie chillowy beat (oparty na przyjemnym gitarowym samplu) DJa Spinna, świetny tekst Masta Ace’a, który wplata w swoje liryki nazwy napojów (doliczyłam się siedmiu, ale jest ich na pewno więcej; polecam – świetna zabawa!) i chemikaliów oraz piękny wokal Jean Grae to wszystko, czego trzeba do szczęścia. Utwór został wydany na płycie “A Long Hot Summer” w 2004 roku.

5. Bonobo – “Kong”

Jeśli chcę się zrelaksować, to do głowy przychodzi mi od razu Bonobo. Nikt tak nie koi zmysłów, jak właśnie on. “Kong” znajdziecie na płycie “Black Sands” z 2010 roku (swoją drogą, jest to chyba moja ulubiona płyta tego artysty).

6. Mayer Hawthorne – “The Only One”

Przechodzimy do trochę innego stylu, ale ciągle obracamy się w spokojniejszych klimatach. Mayer Hawthorne zajmuje się głównie funkiem i soulem, w swoją muzykę wplata też elektronikę. “The Only One” pochodzi z jego ostatniego albumu – “Where Does This Door Go”, który został wydany w tym roku.

7. Kamp! – “Sulk”

Czas na małe co nieco z Polski. W ubiegłym roku grupa Kamp! wydała świetny elektroniczny krążek. “Sulk”, promujący album, sprawdza się i na parkiecie, i w leniwe, sobotnie popołudnie.

8. xxanaxx – “Got U Under”

Jeśli nie znacie jeszcze tego polskiego duetu, to jak najszybciej musicie nadrobić zaległości. Głęboki bas, delikatna perkusja i nieprzeciętny wokal to wszystko czego potrzeba, aby stworzyć dobre elektroniczne brzmienie.

Posłuchaj na YouTube…

…lub Spotify!

Do usłyszenia za tydzień!

Ewelina Malinowska