Playlistyprzemek

Więcej Nowej Muzyki – playlista z odkryciami #4

Playlistyprzemek

Więcej Nowej Muzyki – playlista z odkryciami #4

Playlista muzycznych poszukiwań redaktorów uwolnijmuzyke.pl.

Brooke Annibale – “Alright”

Bo ja po prostu mam słabość do takich smutnych dziewczyn. / Michał Wieczorek

CocoRosie – “Un Beso”

Druga piosenka z płyty “Heartache City” to dla mnie najładniejsza kompozycja sióstr Cassady od 2005 roku. “Un Beso” przypomina mi kompozycje ze świetnej “Noah’s Ark”, a to najlepsza rekomendacja, by bliżej przyjrzeć się temu, co proponują CocoRosie na wydanym 18 września szóstym studyjnym albumie. / Przemek Karolczyk

Silversun Pickups – “Ragamuffin”

To jest ten zespół, którego piosenki Cię nudziły w Guitar Hero. To też jest zespół, który nagle wydaje świetne utwory i prezentuje album, który przeszedł właściwie bez echa, a szkoda, bo kilka fragmentów rozwala na łopatki swoim elektro-rockowym hookiem. / Kuba Serafin

Esmerine – “The Neighbourhoods Rise”

Tureckie wpływy z poprzedniej płyty Kanadyjczyków są nadal słyszalne, ale ustąpiły miejsca zachodniej poważce. Taki post rock, grany na klasycznych instrumentach, to najlepszy post rock. / Michał Wieczorek

Lil Dicky – “Professional Rapper”

Rap komediowy z gościnnym udziałem Snoop Dogga bawi niezmiernie. Każdy z nas może złapać za majka! / Kuba Serafin

Sister Crayon – “Providence”

“Providence” kalifornijskiego zespołu Sister Crayon to bolesna konfrontacja rzeczywistości z “amerykańskim marzeniem”, podana w przepięknej oprawie dźwiękowej. Kawałek, zainspirowany własnymi doświadczeniami Terry Lopez i Dani Fernandez, pozwala zajrzeć w codzienne, wypełnione problemami i samotnością życie imigranckiej społeczności we współczesnej Ameryce. Niedawno do utworu powstał wideoklip w reżyserii Karla Ritchera, w którym wykorzystano fragmenty nagrań z protestów w Oakland wywołanych biernością wymiaru sprawiedliwości wobec zabójstw dwóch przedstawicieli mniejszości etnicznych. / Dorota Szubska

Les soeurs Boulay – “Fais-moi un show de boucane”

Druga płyta sióstr Boulay jest jeszcze ładniejsza niż debiut. Folk z Quebecu to jedna z pięciu najlepszych rzeczy na świecie. / Michał Wieczorek

Strawberry Girls – “Swimming Pools (Drank)”

Rockowa interpretacja jednego z hiciorów Kendricka to chyba najlepszy cover, jaki słyszałem w ostatnim czasie. Jest gigantyczny groove, fajne podejście do tematu i najważniejsze – dodatkowe kopnięcie, które nie przykrywa sobą całego utworu. / Kuba Serafin

Alice Phoebe Lou – “Untitled”

Dzwonki i tykanie zegara wprowadzają bardzo bajkowy, magiczny nastrój do wykonanego na ulicach Berlina utworu Alice. Urodzona w RPA młoda wokalistka komponuje głównie na głos i gitarę akustyczną, ale jak widać ma też talent do bardziej rozbudowanych aranżacji. To dopiero początek jej przygody z muzyką. W jej CV znajdziemy przeprowadzkę z Afryki do stolicy Niemiec, w której zagrała dziesiątki koncertów w otwartej przestrzeni, jedną studyjną EP-kę i jeden poważny atut – głęboki, zapadający w pamięć głos. / Przemek Karolczyk

Niskie ciśnienie – “Wata cukrowa”

Za nazwą Niskie ciśnienie kryje się wokalistka Alicja Peszkowska i Michał Przerwa-Tetmajer z gitarą (m.in. Jazzpospolita). W październiku wydali swoją pierwszą EP-kę, na której oprócz oryginalnego, ciepłego głosu i bluesowych brzmień znajdziemy dobre polskie teksty autorstwa Aleksandry Janus. Minimalizm w pięknej formie. / Przemek Karolczyk