Worm Is Green – “To Them We Are Only Shadows”

Worm Is Green – “To Them We Are Only Shadows”
ata:digital & ata:physical/2014

Soundtrack na jesienno-zimowe wieczory.

Islandia. “Kraj lodu”, praktycznie pozbawiony słońca i roślinności, w którym żyje raptem 300 tys. mieszkańców (z czego zapewne większość z tworzeniem muzyki ma, miała lub mieć wspólnego coś będzie). Jak dokumentuje film “Mistrzowie wrzasku”, stanowiący swego rodzaju przewodnik po islandzkiej scenie muzycznej, nawet w najmniejszych miastach i miasteczkach doszukać się można młodych twórców, którzy targani nudą i niespożytkowaną ekspresją twórczą szukają ujścia w muzyce.

Nie inaczej było w przypadku Worm Is Green – korzenie zespołu sięgają niewielkiej mieściny Akranes (6,5 tys. mieszkańców), gdzie Arni Asgeirsson z grupą swoich znajomych postanowili stworzyć wspólny projekt łączący brzmienie tradycyjnych instrumentów z elektronicznymi eksperymentami. Efektem owej inicjatywy jest interesujący dorobek artystyczny, na który składają się cztery albumy, liczne EP-ki, remiksy i kompilacje. W lipcu 2014 lista wydawnictw wzbogaciła się o jeszcze jedną pozycję – “To Them We Are Only Shadows”. Na płycie znalazło się dziesięć zróżnicowanych utworów, luźno uwikłanych w sieć dream-popowych i trip-hopowych dźwięków. Atmosfera ulotności obecna w kompozycjach jest w dużej mierze zasługą eterycznego głosu wokalistki Gudridur Ringsted, którego czystość przyjemnie kontrastuje z eklektycznymi, syntetycznymi brzmieniami.

Przy przesłuchiwaniu płyty każdy powinien znaleźć coś dla siebie, bowiem zespół postarał się o dość ciekawy repertuar: chwytliwy tytułowy utwór, “Voices” z interesującym motywem pianina, oscylujący wokół tematyki szczęścia “We Are Lost”, bardziej taneczne “The Music” czy fantastyczny, podchodzący momentami PJ Harvey “With You”. “To Them We Are Only Shadows” prawdopodobnie nie zostanie okrzyknięty odkryciem roku, ale idealnie sprawdzi się jako soundtrack do nostalgicznych, jesienno-zimowych wieczorów.

Dorota Szubska