xxanaxx – “Triangles”

xxanaxx – “Triangles”
Warner Music/2014

Szybki awans.

W zeszłym roku wydali EP-kę dla niezależnej U Know Me Records, w tym – przeszli do majorsa, “Triangles” ukazała się nakładem Warner Music. Skąd ta zmiana?

Przede wszystkim stąd, że granie zaproponowane przez ten duet jest dziś po prostu modne. Efemeryczny, ulotny synthpop, obowiązkowo z wokalistką. Tego słucha dzisiaj modna młodzież. Nie ma co się tego wstydzić, ani o tym nie mówić. xxanaxx idealnie wpisują się w ten nurt. Klaudia Szafrańska śpiewa trochę dziewczęcym głosem melancholijne i rozluźniające piosenki napisane przez Michała Wasilewskiego (obytego w świecie miejskiej elektroniki; polecam jego wcześniejszy Projekt NOD). Nic więcej, bo nic więcej nie potrzeba.

Na początku mogli trochę zmylić, trójkąty w logo i tytule debiutu sugerują odchylenie w stronę witch house’u, ale zawartość płyty nie ma wiele wspólnego z tym krótkotrwałym gatunkiem. Może trochę dusznego klimatu i raz czy dwa podobnie wykorzystane sample, ale za ładne to wszystko na witch house. Więcej wspólnego mają z siostrzanym chillwave’em, zatopionym w miękkich pogłosach, rozmytych dźwiękach, lecz są za “zimni”, bliżej im do Szwecji niż rozgrzanej Kalifornii. Największą siłą warszawskiego duetu są piosenki. Nadadzą się i do radia, i na imprezę nad brzegiem Wisły w jednej z modnych knajp (to nie zarzut). Niezbyt odkrywcze, ale po prostu ładne. Jak xxanaxx kojące skołatane serce i umysł po całym dniu w wielkiej metropolii. Gdy już przeleci te dwanaście piosenek, chce się od razu do nich wrócić, ponownie zanurzyć się w relaksujących, elektronicznych, ale niepozbawionych ludzkiego pierwiastka piosenkach.

Michał Wieczorek