...And You Will Know Us by the Trail of Dead vs. Polska

...And You Will Know Us by the Trail of Dead vs. Polska
sourcetagsandcodes.jpg

3 utwory

1. …And You Will Know Us by the Trail of Dead - "Another Morning Stoner"
2. …And You Will Know Us by the Trail of Dead - "It Was There That I Saw You"
3. Kapela ze wsi Warszawa - "In the Forest"


Z czwórką muzyków z teksańskiego zespołu …And You Will Know Us by the Trail of Dead widziałam się na Off Festivalu w Katowicach. Tak, w sierpniu, podczas gdy ten wywiad ukazuje się w listopadzie - cóż, życie. Był to radosny wywiad zakrapiany alkoholem, przy czym w tej walce z narodowym dobrem pt. wódka Amerykanie nie uzyskali zbyt dobrego wyniku - podczas wywiadu kurtuazyjnie poczęstowałam się jednym kieliszkiem, panowie łupali zaś toast za toastem, a na scenie Jason Reece pokazał się już przelewając trunek bezpośrednio z flaszki do ust. Muzyka nie wyszła na tym najlepiej, choć akurat ta formacja chyba nigdy nie należała do koncertowych wirtuozów, stawiając po prostu na dziką energię i entuzjazm. Nie inaczej było podczas wywiadu, bardzo radosnego, niekoniecznie niestety merytorycznego, podczas którego najchętniejszy do rozmowy był Conrad Keely, czasami wywołując do odpowiedzi współzałożyciela grupy, czyli właśnie Jasona. Parę rzeczy dopowiedział też basista, Autry Fulbright II. Całość nie była łatwa do opanowania, ale za to śmiechu było co nie miara.


Conrad Keely: Żubrówki?

Nie piję alkoholu, ale...
CK
: ...ale dzisiaj?

Dzisiaj jak dzisiaj, ale z wami bym się nie napiła?
CK
: O, i to mi się podoba!

Pamiętam jak pięć lat temu byliście na koncercie w Warszawie i częstowaliście publiczność alkoholem.
CK
: O, a gdzie to było, gdzie graliśmy pięć lat temu?

W Warszawie, w takim małym klubie...
CK (do Autry’ego, który właśnie dołączył do towarzystwa):
O słuchaj, podobno się dzieliliśmy alkoholem w Warszawie
Autry Fulbright II: No to teraz też się podzielimy.

Na zdrowie!
AF: I za pięć lat zrobimy to znowu.

To jesteśmy umówieni. Przejdźmy do pytań - przede wszystkim jesteście znani z powiedzenia, że wasza najlepsza płyta to następna, którą nagracie, co więc skłoniło was do grania teraz w trasie “Madonny” i “Source Tags & Codes”?
CK
: To jest nasz sposób na popchnięcie się do przodu - to mówienie, że nasza kolejna płyta będzie tą najlepszą. Bo nie chcemy patrzeć wstecz i mówić “o tak, jak byliśmy młodzi to było super”, nie, zawsze chcemy mówić: “zobaczcie, możemy wciąż to budować, wciąż się rozwijamy jako artyści”.

No to skąd ten pomysł grania starych albumów?
CK
: No cóż, to były pomysły innych ludzi.
Jason Reece: Ale fajnie nam się gra ten materiał.
CK: Tak, jasne, ale ja byłem bardzo sceptycznie do tego nastawiony. Ale potem, jak już zaczęliśmy, to się okazało, że to jest nawet całkiem niezła zabawa. To mnie cofa w czasie. To jak falshback na kwasie.

Jak gracie te piosenki po tylu latach, to pewnie coś w nich zmieniacie?
CK
: No moim zdaniem przede wszystkim zmieniło się to, że jesteśmy lepszymi muzykami. Przynajmniej mam taką nadzieję.
AF: Pozwalamy muzyce na to, żeby była... żeby była żyjącą sztuką, żeby byłą oparta też na reakcjach tłumów, na dynamice relacji z publicznością danego dnia, w wielu piosenkach jest sporo przestrzeni, zwłaszcza w przypadku “Madonny”. Nasza muzyka żyje w danym momencie, jest oparta na zatopieniu się w tym momencie. W rezultacie uzyskujesz interpretację materiału nagranego lata temu, wersję, która powstała pod wpływem różnych wewnętrznych i zewnętrznych czynników stymulujących. Więc ludzie, którzy oglądają nasz występ danego dnia widzą coś innego, każdy występ jest czymś unikatowym.
Każdy koncert jest inny...
AF:
Tak, płyta jest po to, żeby można było jej posłuchać w przyszłośći, natomiast teraz jesteśmy tu i można nas posłuchać na żywo - i nigdy nie zagramy tej samej piosenki identycznie tak samo. ?(JR?): To jest zespół bardzo mocno połączony ze swoją publicznością. Ta komunikacja jest dla nas bardzo ważna.

Conrad, w jednym z wywiadów stwierdziłeś, że muzyczna pamięć większości współczesnych ludzi nie sięga dalej niż do 1989 roku...
CK
: Yyy, że coo? Ja tak powiedziałem?... Nie no, nie zgadzam się z tym.
AF: A, sporo mówimy czasem głupot.
CK: No to mogło być z 10 lat temu. I wtedy to była prawda. Ale teraz super jest widzieć dużo młodych ludzi naprawdę doceniających... Na zdrowie! To na pewno będzie wspaniały wywiad. A koncert jaki będzie świetny!

Wracając do tematu - w sposobie odbioru muzyki zmieniło się bardzo wiele, kiedyś wymienialiście się nagraniami na kasetach, a teraz mamy streaming...
CK
: No tak, ale jestem miło zaskoczony tym, że spora grupa współczesnych dzieciaków naprawdę docenia stare rzeczy. I jest nawet cały taki reakcyjny ruch obecnie w Ameryce, ludzi nawet przeciwnych mediom społecznościowym. Są młode zespoły, które wydają muzykę wyłącznie na kasetach. Nie możesz ich muzyki ściągnąć, nie mają Facebooka, Soundclouda, wychodzą z założenia - jeśli chcesz posłuchać naszej muzyki, kupisz kasetę.

Ooo, słyszałam o tym, że kasety stają się popularne, ale żeby aż tak?
CK
: Ten trend przyjdzie tu do was za rok! W każdym razie dla mnie ci młodzi ludzie, te dzieciaki, które się zainteresowały ideą, że... nie wiem, po prostu wartością, tym, że muzyka to wartość, że muzyka jest... ej Jason, nagraj coś. Planujemy założyć bloga. Wcześniej nie mieliśmy.

Ale macie konta w mediach społecznościowych, jako zespół. Sami tam postujecie?
Wszyscy
: Tak!
CK: Na naszym nowym albumie będzie dużo nowej muzyki, która jest inspirowana tym, co się dzieje dookoła. Zawsze staram się być na czasie. Jednym z moich ulubionych elektronicznych artystów jest ten gość z Niemiec, Nils Frahm. Znasz go, był tu?
Tak, na festiwalu Nowa Muzyka.
Ok, to już wiemy, czego ostatnio słuchacie, a jak jest z innymi źródłami inspiracji? Na “Source Tags & Codes” są takie piosenki jak “Baudelaire” czy “Days of Being Wild” - czy to odzwierciedla wasze gusta literackie i filmowe?
CK
: Oooo, no o “Days of Being Wild” to musisz zapytać tego gościa tutaj, on to napisał

Jason, jesteś fanem Wong Kar Waia?
JR
: Tak, jego filmy są superekstra. Kocham też “Chungking Express”, “Upadłe anioły”, ten o zabójcy.
AF: Ja w sumie pracuję nad jedną piosenką opartą na zabójstwach Kuby Rozpruwacza.
JR: W ogóle w Austin bardzo cenimy sobie filmy, Richard Linklater i Robert Rodriguez są w końcu stąd. Linklater organizował takie pokazy bardzo mało znanych filmów - Reinera Wernera Fassbindera, nawet niektórych polskich reżyserów... Andrzeja... jak on się nazywał...
Wajdy?
Tak tak. I tego od wiesz, “Czerwonego”, “Niebieskiego”...
Kieślowski.
Tak, Kieślowski. I pokazywał też filmy Wong Kar Waia. W latach 90. to było...
CK: Słuchamy też polskich zespołów.
Oo? A jakich?
CK
: Kapeli ze Wsi Warszawa. Idziesz na ich koncert jutro?
Widziałam ich koncerty już całkiem sporo razy.
CK
: Bardzo kocham ten zespół.
To miło. [Tutaj następuje występ wokalny Conrada]
CK: To chyba jest piosenka, która ma tytuł “The Forest”, a my gramy dzisiaj na Scenie Leśnej! [więcej imitacji śpiewów ludowych]
JR: Fajnie byłoby ich zobaczyć, ale chyba przegapimy.
CK: Jak mój polski, złapałem to? Hehe. Co jeszcze polskiego lubimy? Polański...
JR: No ja mówiłem o polskich reżyserach.
CK: “Czerwony”, “Niebieski” i “Biały”, to było dobre.
JR: “Popiół i diament” jest zajebiście dobry.
CK: “Pianista”
JR: Polański!
Jeszcze polecam Wam Wojciecha Jerzego Hasa.
JR
: A jest na Netflixie? Haha.
Obawiam się, że niestety nie.
JR
: U nas jest wciąż sklep z video i oni pewnie to mają. Mają tam naprawdę rzadko spotykane rzeczy, filmy, sprawdzę to.

3 utwory

…And You Will Know Us by the Trail of Dead - "Another Morning Stoner"
2. …And You Will Know Us by the Trail of Dead - "It Was There That I Saw You"
3. Kapela ze wsi Warszawa - "In the Forest"